reklama

Październik 2011

Dzięki laski :-) Jak by nie było ja się nie obrażam, tylko czasami się zastanawiam ... bo przeciez nawet jeśli ktoś wchodzi na forum i od samego początku zaczyna się "wywnetrzać" to może dlatego, żę nie ma z kim pogadać, a na forum jest w jakis tam sposób anonimowy i może wyrzucić wiele z siebie. Nie znam historii tej dziewczyny i pewnie jak bym na bierząco była to by mnie wnerwiało jej postępowanie, ale czy warto się denerwować ... tym bardziej w naszym stanie.
Szkoda chyba marnować czas na pierdoły ...
A CMV to niestety wirus, który grasuje sobie bezszelestnie i sieje spustoszenie ... Dlatego warto badać w ciąży przeciwciała bo mimo, że nie ma skutecznego leku ( można podać immunoglobuliny ) to przy zakażeniu możan chociać monitorowac ciążę w tym kierunku i przygotowac się po porodzie na leczenie dziecka. Pierwotne zakażenie w ciąży jest groźne, wtórne bardzo rzadko powoduje zakażenie płotu ( przeciwciała od matki ) choć czasami to możliwe ...
 
reklama
kurcze, u nas dzisiaj pada i pada a ja cały dzień pod kocem, nosa poza mieszkanie nie wystawiłam :( mogło by już przestać
mój chodzi wściekły bo część fundamentów wykopana i wszystko zalane, i do tego wziął 2 tyg urlopu żeby na budowie coś działać a tu cały czas pada i ponoć w przyszłym tygodniu też ma padać:(
ale plus z tego taki że namówiłam go na niedzielny wyjazd do Wrocławia na zakupy, więc może jakąś kiece na przecenie kupię na to weselicho :tak:
 
A ile chcesz wydać na ta sukienkę Kasiadz ?
jak naj mniej :)
siostra moja na wyprzedaży kupiła sukienkę na wesele za 40 zł więc może i mi się uda :)
a jeśli nie to kupię droższą, w coś ubrać się muszę tym bardziej że to wesele szwagierki i mój świadkiem będzie:tak: (miałam ja świadkować ale ze względu na brzuchol mój będzie). ale nie chciałabym sukienki typowo ciążowej, tylko taką którą bym też później założyła, bo w przyszłym roku będzie kolejne wesele (jeszcze nie wiem czy pojedziemy bo strasznie daleko ale sukienka na pewno się przyda)
 
Dzień dobry,

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i właśnie zwlekliśmy się z gór do domu :-(

Czy ktoś chętny streści mi co się ważnego u nas działo?
 
Miłka znowu niunia sie przypałętała.. malutkiej szyjka się rozwiera i chyba leży w szpitalu pessara miała mieć założonego, mariolcia pogodzona z mężem.. hmm nie pamiętam więcej ;-)

tricolor moje kondolencje <tulę>
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry