A malutka Was właśnie czyta
Mój na nocce więc na sekundę wstałam Wam napisać co i jak...
Po receptę poszła wczoraj koleżanka, bo tak ustaliłam z lekarzem (mój miał wczoraj dzień więc nie mógł mnie zawieźć)
Przyniosła receptę, 7 składników się składa na te globulki, a między innymi zakazany lek w ciąży metronizadol, trochę się przestraszyłam...
Potem poszła z tą receptą do apteki i okazuje się ,że nigdzie jej nie zrealizują bo było przekreślone coś i nie było pieczątki przy tym

Chciała iść jeszcze raz wczoraj do niego aby poprawił receptę, ale zrezygnowałam, przyznam szczerze ,że nie do końca zaufałam temu lekarzowi i poszła dziś do jeszcze innego... Spytała czy nie ma zastrzeżeń co do składników tego leku, powiedział ,że nie i przepisał by dokładnie to samo...
Tamten lekarz pisał receptę ze ściągi, a ten dzisiejszy pisał wszystko z pamięci... Lek jest zamówiony, jest darmowy, tylko za zrobienie płaci się 5zł, jutro popołudniu będzie do odbioru, więc od jutra wieczora zaczynam leczenie, a we wtorek idę w końcu do swojego gina na kontrolę...
Tyle u mnie... Ale widzę ,że już praktycznie każda się na coś uskarża, chyba już nic lepiej do końca nie będzie...
Dobra kładę się...
Trzymajcie się
