Kiniutka
Fanka BB :)
Hej Kobietki, witam po długiej przerwie.
Musicie mi wybaczyć nieobecność, ale Mała daje troche popalić i nie ma siły ani czasu na kompa.
Genaralnie Majcia jest przesłodka i przekochana.
Jedyne z czym mamy problem to karmienie.
Karmię naturalnie jak na razie i mam nawet sporo pokarmu. Problem w tym, że Mała potrafi wisieć na cycu trzy godziny, bo jak nie to ryk. Albo usypia na pięc minut i znowu płacz i szukanie cyca. Poza tym dużo jej sie ulewa, a po ulaniu znów głodna i tak w kółko. A ja się zastanawiam czy płacze bo faktycznie głodna czy już z przejedzenia.
Ale na szczeście nie zawsze tak jest. Czasem poje sobie normalnie i idzie spać albo lezy sobie i fika.
I ciągle robi kupy
Z innych kłopotów to pępek, który po odpadnieniu ciągle się ropi i krwawi, jutro znów musimy z tym do lekarza jechać.
Poza tym wszystko ok. Maja jest słodka i ślicznie się uśmiecha przez sen
Zaległości forumowych już raczej nadrobic mi sie nie uda
Ale widzę, że już trochę się nas rozpakowało i wszystkim Mamusiom bardzo serdecznie gratuluję malych Bobasków
No i zmiany techniczne na forum widzę, normalnie full wypas
Ciumki dla Was kochane, zwłaszacza dla oczekujących, oby juz niedługo
Musicie mi wybaczyć nieobecność, ale Mała daje troche popalić i nie ma siły ani czasu na kompa.
Genaralnie Majcia jest przesłodka i przekochana.
Jedyne z czym mamy problem to karmienie.
Karmię naturalnie jak na razie i mam nawet sporo pokarmu. Problem w tym, że Mała potrafi wisieć na cycu trzy godziny, bo jak nie to ryk. Albo usypia na pięc minut i znowu płacz i szukanie cyca. Poza tym dużo jej sie ulewa, a po ulaniu znów głodna i tak w kółko. A ja się zastanawiam czy płacze bo faktycznie głodna czy już z przejedzenia.
Ale na szczeście nie zawsze tak jest. Czasem poje sobie normalnie i idzie spać albo lezy sobie i fika.
I ciągle robi kupy
Z innych kłopotów to pępek, który po odpadnieniu ciągle się ropi i krwawi, jutro znów musimy z tym do lekarza jechać.
Poza tym wszystko ok. Maja jest słodka i ślicznie się uśmiecha przez sen
Zaległości forumowych już raczej nadrobic mi sie nie uda
Ale widzę, że już trochę się nas rozpakowało i wszystkim Mamusiom bardzo serdecznie gratuluję malych Bobasków
No i zmiany techniczne na forum widzę, normalnie full wypas
Ciumki dla Was kochane, zwłaszacza dla oczekujących, oby juz niedługo
chyba tez ide spac...trzeba wykorzystac,bo zadko mi sie zdarza juz,zeby Szymon zasnal w dzien i zebym miala okazje sie polozyc
Nie wiem czy to było świadome ale patrzył na mnie ślepkami a jak tak blisko się nachyliłam i zagadałam to mi strzelił pare uśmiechów.. aż się wzruszyłam 
W szpitalu na wyjście musieliśmy go na chama upychać w ciuszki, sporo mu nawet nigdy nie założę
Dobrze ,że choć kombinezon większy wzięliśmy
Od niedzieli stopniowo w wolnej chwili czytałam nim napisałam
) no i dodatkowo wyszła mu we krwi za wysoka żółtaczka i musiał być naświetlany przez dwa dni, dobrze choć ,że mógł być ze mną na sali i mogłam go sama wyciągać do karmienia i zmianę pieluszki i wkładać z powrotem, choć na początku ten widok mnie rozkleił, wyłam jak bóbr, mały płakał ,a ja nie mogłam nic zrobić..