reklama

Październik 2011

reklama
aaa ja jakoś spoczko...narazie jeszcze się nie stresuję....ja zawsze przed wejściem się boję....teraz luz....

chociaż mam różne myśli....mam nadzieję że wszystko będzie dobrze....

zupka nie stresuj się bo to źle wpływa na dzieciaka....będzie dobrze....
 
reklama
Powodzenia Zupka i rabbit!! Mam nadzieje, ze wszystko u was bedzie w 100% jak nalezy! &&&&&&&&&

Mamuska, kurcze nie mow, ze umrzesz. Nawet tak nie mysl. Masz swoje dzieciatko, dla ktorego masz zyc i szybko sie pozbierac. Wiem co mowie, bo przeszlam przez to rowniez. Moja fasolke stracilam w 12 tygodniu, kiedy juz niby wszystko mialo byc ok. Szok byl nie do opisania. Zal. Zlosc.Obwinianie siebie i wszystkiego dookola. Jednakze najwazniejsza wtedy byla dla mnie Ella i to zeby ona nie wiedziala co sie dzieje, bo byla taka malutka. Chcac nie chcac zebralam wszystkie sily i zajelam sie Nia i dbaniem o siebie (chodzilam na joge, zeby sie zrelaksowac). Po 5 miesiacach zaszlam w ciaze i urodzila nam sie Mayeczka. Najwieksze szczescie jakie nas wszystkich moglo spotkac. I gdybym wtedy donosila ta ciaze to byc moze mialabym teraz chora dziecinke. A tak mam Ja - nasze sloneczko. Wariatke, ktora nas rozklada na lopatki kazdego dnia i dreczy starsza siostre!! I juz nie boli, nasz aniolek w niebie czeka na nas kiedy ktoregos dnia bede mogla go przytulic i juz zawsze bedziemy razem.
Wysylam ci usciski, bardzo, bardzo mocne! MUSISZ byc silna, po prostu musisz!! Zycie to nie bajka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry