reklama

Październik 2011

jasne że można jeść, a czemu nie?
tutaj polskie sklepy są więc nie ma z tym problemu. Właśnie dziwne to jest że w ciąży (w pierwszej też) mam smaka tylko na typowo polskie żarcie...
 
reklama
Wieci co tego juz nie rozumiem,dla mnie to juz jest bezmózgowie.
To tak jak z tą dziewczyną co pisałam wyżej ,że w 11 tyg. takie ruchy czuła,że pod ręką dało sie wyczuć.
Głupota ludzka nie zna granic.

Kurcze śledzie opiekane w occie i taka chrupiąca bułeczka ach....

Hmmmm czy ja nie mam ciązy urojonej:-p:eek:

sledzie zapiekane ?? a jak je sie robi ?? :)) nie jadlam nigdy ...

jasne że można jeść, a czemu nie?
tutaj polskie sklepy są więc nie ma z tym problemu. Właśnie dziwne to jest że w ciąży (w pierwszej też) mam smaka tylko na typowo polskie żarcie...

no wlasnie nie wiem czemu nie ;) moze dlatego , ze wydawalo mi sie , ze one surowe sa ?? hmm
juz cale lata nie jadlam :((
ale wlasnie ostatnio jakies widzialam w sklepie tutaj i tak sie zastanawialam czy brac czy nie
tez mam smaka na polskie zarcie !! za pierogi bym sie zabic dala i za pasztet mojej babci roboty ...
to se smaka na noc narobilam hehe
 
Ta dziewczyna co ruchy czuła w 11 tyg. to musiała mieć niezłe gazy Buhahaha...:-D

Może te trolle przeprowadzają jakieś doświadczenia tzn. badania i sprawdzają naszą czujność i naiwność.

Dobranocka, idę na koreczki śledziowe, pomarańczowe i naszpikowane chemią (ostatnio przeczytałam etykietę)

Właśnie, miałam się zapytać o jazdę rowerem. Jak to jest bo u mnie w rodzinie króluje pogląd bądź przesąd, że na rowerze w ciąży się nie jeździ bo mozna się zwyczajowo wywalić i obtłuc a to dla ciąży może być katastrofalne w skutkach. Któraś z was pisała o tym rowerze i teraz się zastanawiam bo ja tak lubię a od 2 lat nie jeździłam. W końcu szaleć nie trzeba. Teraz to sama nie wiem co mam o tym myśleć
 
Asionek nie zapiekane tylko opiekane :P nie wiem jak się robi,bo kupuję gotowe w słoiku.Ale na pewno są to śledzie usmażone w panierce i wsadzone do zalewy octowej z cebulką i przyprawami palce lizać.Jak dla mnie.
 
Witajcie!
Jakiś czas temu jeden jedyny raz napisałam na tym wątku, ale po moich przejściach bałam się pisać, bałam się,że przez to znów coś złego się stanie. Jestem mamą aniołka Laury Faustyny urodzonej w 24tc i mamą październikowego maleństwa, termin:4października.
A co do tego trolla z czerwcówek, niech nie wymysla takich historii, bo sama nie wie co ją jeszcze w życiu może spotkać, a nikomu nie życzę bólu i nieustannej tęsknoty za ukochanym dzieciątkiem:-(:-(:-(
 
reklama
mielonke z Polski bym zjadla , pasztet tez :)

a wlasnie mozna jesc sledzie ?? ostatnio nawet mialam chec kupic , ale jakos nie wiedzialam co z nimi ?

Asiu,jak bedziesz chciala to dam Ci przepis na pasztet,genialny jest,z drobiu i warzyw(jak dla mnie prawie w ogole beztluszczowy),lekko slodkawy,ale niebiansko pyszny...i mega prosty

A sledzie ja jadlam i jem,kiedys nie lubilam,a teraz pochlaniam,matiasy i marynowane:)

jasne że można jeść, a czemu nie?
tutaj polskie sklepy są więc nie ma z tym problemu. Właśnie dziwne to jest że w ciąży (w pierwszej też) mam smaka tylko na typowo polskie żarcie...

Asionek nie zapiekane tylko opiekane :P nie wiem jak się robi,bo kupuję gotowe w słoiku.Ale na pewno są to śledzie usmażone w panierce i wsadzone do zalewy octowej z cebulką i przyprawami palce lizać.Jak dla mnie.

A do mnie taka ryba nigdy nie przemawiala,choc domownicy sie nia zajadaja:)

laaaa dziewczyny dzisiaj wychodze za mąż!!! ALE SIĘ STRESUJE! prosze o trzymanie kciuków aby wszytsko poszło gładko :)

Gratulacje!!!!!Wszystko bedzie dobrze,wszytskiego naj na nowej drodze zycia:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry