the_white_one
Zaangażowana w BB
Krak8686 super że wszystko dobrze
Co do porodu to ja również miałam sn. Od pierwszych skurczy 19 godzin. W domu byłam do 7cm rozwarcia. Pojechaliśmy do szpitala i po 4h na świat przyszła maleńka. Parte trwały 1h 15min. Bolało bardzo, ale tak to już jest. Zero nacinania i szwów. Używałam takiego balonika Epi-no i ćwiczyłam mięśnie Kegla - polecam!
Mąż obecny przy porodzie, bez niego bym się tam zapłakała i czuła się strasznie samotna. A to wydarzenie tak niesamowicie łączy, jak nic innego. W sumie określam to jako najtrudniejsze i najbardziej podniosłe wydarzenie w moim życiu. Ciężko opisać co się wtedy czuje.
Mam tylko nadzieję, że drugi raz rok po roku to urodzę w pół godzinki
I polecam jak najdłużej w domu, wanna, muzyka, relaks, masaże... a szpital to stres, brud i ciasnota... blee 
Jutro Walentynki. Macie dla mężów jakieś niespodzianki?
My nigdy nie obchodziliśmy Walentynek, a w tym roku mąż niespodziewanie podarował mi prezent. Chciałabym się czymś chociaż skromnym odwzajemnić... Co polecacie? Macie jakieś pomysły na prezent z niemowlęciem u boku? ;-)
Co do porodu to ja również miałam sn. Od pierwszych skurczy 19 godzin. W domu byłam do 7cm rozwarcia. Pojechaliśmy do szpitala i po 4h na świat przyszła maleńka. Parte trwały 1h 15min. Bolało bardzo, ale tak to już jest. Zero nacinania i szwów. Używałam takiego balonika Epi-no i ćwiczyłam mięśnie Kegla - polecam!
Mąż obecny przy porodzie, bez niego bym się tam zapłakała i czuła się strasznie samotna. A to wydarzenie tak niesamowicie łączy, jak nic innego. W sumie określam to jako najtrudniejsze i najbardziej podniosłe wydarzenie w moim życiu. Ciężko opisać co się wtedy czuje.
Mam tylko nadzieję, że drugi raz rok po roku to urodzę w pół godzinki

Jutro Walentynki. Macie dla mężów jakieś niespodzianki?
My nigdy nie obchodziliśmy Walentynek, a w tym roku mąż niespodziewanie podarował mi prezent. Chciałabym się czymś chociaż skromnym odwzajemnić... Co polecacie? Macie jakieś pomysły na prezent z niemowlęciem u boku? ;-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:


Jestem na nogach od 8 choć mogłam sobie jeszcze pospać , no ale się nie dało
. a w tamtym roku w Walentynki to kiedy był na wyjeździe to Pocztą Kwiatową przysłał mi wielki bukiet róż... echhh