reklama

Październik 2012

reklama
Lecieć po receptę.
Może tak być, że nie masz żadnych objawów.
Ja z córą nie miałam żadnych.
Spokojnie przeszłam ciążę, więc nie ma co się zamartwiać.
Mnie też czasem boli podbrzusze, ale to normalne, wszytko się tam zmienia i musi dostosować do nowego mieszkańca i sytuacji :)
_______________________

Ja codziennie piję sobie melisę.
Przeczytałam, że można.
Musiałam wziąć połówkę Apapu, mam nadzieję, że nie zaszkodzi, bo strasznie boli mnie głowa :/
Ja swojemu wysłałam już kartkę walentynkową, chrupki walentynkowe z biedronki ;) i skarpeteczki z teściorem :)
Trochę zaszalałam, ale jak jest tak daleko, to nic mi nie zaszkodzi trochę go obrzucić prezentami ;)
_______________________

Tylko kurcze, nie wiem, dlaczego dzisiaj, mam odkąd wstałam, cały czas wrażenie, jakbym mokro miała :zawstydzona/y:
Nie wiem co to :/
Jakieś dziwne, przecież nie siusiam w majtki :zawstydzona/y:
To nie wiem co jest :/
Czy któraś z was tak miała, chyba tak, bo coś mi się o uszy obija, że czytałam już gdzieś tu na październikowych mamusiach, że coś takiego było.

Dzięki bardzo za info, moja lekarka powiedziała, żeby zapomnieć o wszystkich tabletkach przeciwbólowych i zrobic sobie okład, a w ostateczności -ale to w ostateczności (tak powiedziała) - wziąć paracetamol, bo to jakaś inna grupa leków, czy jakoś tak;-)

To lecę po receptę jak tylko te tablety mi sie skończą. A wie ktoś coś a propo toksoplazmozy?
 
Paula no pielęgniarka mówiła,że dobre mogę wcinać słodkie hehe tylko mi się w ogóle nie chce.
Anusia co lekarz to inna opinia. Mój mówi,że jak głowa mocno boli to lepiej wziąć lekki środek przeciwbólowy niż katować siebie i fasolkę.
Azorek ,a to smaki macie hehehe
Syneczki a daleko masz do gina,pech ,że zapomniałaś badań,ale człowiek w takim szoku jest :cool:Ja jak wyszłam z gabinetu to też nie wiedziałam co w rejestracji powiedzieć. Poprosiłam nawet o karteczkę z datą wizyty.
 
Witajcie!
Ja leże od rana, ale to dobrze w sumie bo i tak nie mam siły na cokolwiek. Mdłości mam non stop, nawet w nocy :baffled: Tyle napisałyście że nawet nie mam siły Was nadrobić, chyba po tym dupku jestem taka osłabiona. Dobrze że mąż chociaż jest w domu to porobi wszystko. A ja dziś zaczynam 8 tydzień, ale ten czas leci :tak:
 
Właśnie miałam to samo napisać, że dopiero co oglądałam testy z niedowierzaniem a teraz 8 tydzień:szok:

Idę dzisiaj do tego mojego luxmedu, może uda mi się chociaż wyszarpać resztę badań i może l4...

Myślałam, że jak do tej pory było ok to z mdłościami już nie będę miała problemów a tu dzisiaj witałam się z wielkim uchem:baffled:
 
reklama
witajcie,

z okazji walentynek wszystkim przyszłym (i nie tylko) mamom życzę przede wszystkim zdrowia i spokoju ducha, obyśmy jak najszybciej mogły usłyszeć bijące serduszko swoich pociech

Czy któraś z was jest już na L4? Jutro idę po następne i trochę się obawiam, że tak od początku w domu siedzę. Ale jest coraz gorzej :-(

tak, ja siedzę na zwolnieniu i to od 5 tyg., najpierw dostałam na 6 dni, a w zeszłą środę moja ginekolog przedłużyła mi do końca lutego, więc w zasadzie będzie prawie miesiąc, po rozmowie z dyrekcją w pracy zapowiada się że wrócę dopiero po macierzyńskim (mam nadzieję, że będę miała do czego)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry