Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
o ja też w żyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyciu nie rodziłabym w domu z własnej woli, pomijając sam poród, jak pomyślę o traumie Majki która musiałby tego słuchać nie wiem ile godzin, o tej krwi, którą ktoś musiałby ścierać itp. no masakra, to nie te czasy, że mieszkało się pokoleniami i nianie zabierały dzieci tam, gdzie nie słychać było rodzącej, a kobiety w domu nastawiały wrzątek do odkażania br.......
nikamo - ja przecież nic nie robię, nawet dziś jeszcze ziemniaków nie obrałam, bo mi gorąco i wole przed kompem z wiatrakiem siedzieć :-)
albo tak dokładnie do zdjęć sprzątali albo jej tam nie było (podobo w czasie porodu jest jej szklanka).
spotkanie równie przyjemne co Karoli w dziekanacie:-)

łó cierpię koszmarnie... i bez wiatraka się nie ruszam. ja do kuchni, wiatrak do kuchni, ja do wanny, wiatrak do łazienki, nawet śpię przy wiatraku. mieszkam na 6 piętrze i mam okna od południa więc można powiedzieć, że mieszkam w smażalni.
tr
Dziś zaliczyłam wizytę u dentysty..aż wstyd się przyznac,ale nie byłam z 3lata. Zapisałam się dopiero jak zaczęło bolećCałe szczęście ząb był już martwy (to mleczak,wiec nie ma żalu
) i od razu się go pozbyłam. Pierwszy raz w życiu dałam sobie zrobić zastrzyk znieczulający
teraz znieczulenie zaczyna puszczać i czuję,że booooli.. mam nadzieje,że gorzej nie będzie,bo nawet apapu w domu nie mam;
hehe a ja jak dzwonilam do szpitala w nocy jak mi skurczybyki juz przerw nie dawaly to pytalam sie poloznej czy mogla bym w domu jednak rodzicksiążka w połowie składa się z relacji rodziców, którzy rodzili w domu. Są też zdjęcia wykonane w trakcie. Krwi prawie nie widaćalbo tak dokładnie do zdjęć sprzątali albo jej tam nie było (podobo w czasie porodu jest jej szklanka).
Na jednym ze zdjęć mama wycierająca dzidzię (jeszcze z pępowiną) i podpis "Urodziłam cię w ciszy naszego domu. Zaraz wstaną twoi starsi bracia. Przyjdą do nas z tatą, który wspierał nas obydwoje w trudach rodzenia"
ale nie chciala bym tak wogole bo wlasnie boje sie ze jak by jakies komplikacjie...