Kurcze
Lorelain 
!Ale nie chce mi się w to wierzyć...ten lekarz to jakiś partacz z deka z tego co opisałaś,więc zamiast Cię straszyć powinien się chyba jeszcze podszkolić!
Partycja dobrze,że chociaż od Ciebie dobre wieści
Sandy ale wcześnie wstajesz

ja się wtedy na drugi bok przekręcam chyba,bo znowu późno chodzę spać to i śpimy gdzieś do 11 z córą;-)
Ale dziś rano poleciałam na pobranie do badań i jutro po odbiór 7 wyników.
Boshe współczuję wam tych mdłości,ja też w niedzielę odczułam to na własnej skórze po raz pierwszy i mam nadzieję ostatni:-(nie mogłam wstać z łóżka bo tak mi się w głowie kręciło i było mi niedobrze,że aż się poryczałam z niemocy,myślę zjem coś to może przejdzie,no i zjadłam 2 croissanty maślane i pół banana i długo na reakcję nie trzeba było czekać,ledwo do wc zdążyłam,tak mnie wyrwało ze 3 razy i później się już dobrze czułam.A teraz mnie naszło na smażone ćwiartki ziemniaczków z kefirkiem:-)
Dziewczyny też tak macie?Czasem jak wstaję szybciej z podłogi bądź z pozycji kucającej to mnie tak jakby w brzuchu pociągnie,zakłuje.Wydaje mi się,że takie coś to miałam jak byłam już w zaawansowanej ciąży.
