pewnie i takie przypadki się zdarzają, szczególnie teraz w dużych firmach jest to 'mile widziane' jeśli firma zatrudnia odpowiednią ilość kobiet - świadczy pewnie o równouprawnieniu
ja akurat też jestem informatykiem, fakt dziewczyn tu dużo nie ma, ale te które tu są znają się na rzeczy i nie ma sytuacji że ktoś pracuje po znajomości.
Ale pewnie co firma to inna historia
ja akurat też jestem informatykiem, fakt dziewczyn tu dużo nie ma, ale te które tu są znają się na rzeczy i nie ma sytuacji że ktoś pracuje po znajomości.
Ale pewnie co firma to inna historia
Tyle, że wszystko raczej wybierałam uniseks. Pościel brzoswiniowa w misie, ubranka we wszystkie kolorki tylko nie różowe. No ale od różu uciec całkiem nie można. Teraz juz się go domaga. Ale np kurtki zwykle kupuje jej zielone, i pięknie do tegopasuje różowa czapka;-) Wilk syty i owca cała
ale mi się nie chce. Maż niestety musiał gdzieś jechać i mam pozałatwiać wszystko. Do tego pogoda się zepsuła i wieje koszmarnie
