reklama

Październik 2012

reklama
Marteczka- Przy tym drugim to i ja się popłakalam :zawstydzona/y: To chyba przez tą melodię,klimat filmu..wszystko z takim spokojem, czułością..:)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie sobotnio!
Marteczka - przekonałaś mnie - nigdzie się nie wbieram na inne forum, a szczerze, to nawet o tym specjalnie nie myślałam, tylko Wy juz bedziecie po a ja jeszcze bede oczekiwać z niecierpliwością :zawstydzona/y:
Emotion -termin miałam 26 października, ale wyląduje w listopadzie - i to skorpion i to, więc jeden piernik :-D
Azorek - ja w ogóle nigdy nie leciałam samolotem i powiem Wam, że mam taki lęk, że nigdy nie polecę.. nawet na lotnisku nie byłam, a w snach czasami mi się przewija że lecę i coś sie dzieje..

Teraz na ten tydzień majowy chcemy jechać nad morze (może ma ktoś jakieś namiary na Trójmiasto bądź okolice?), rodzice mnie bardzo namawiają na lot samolotem ze względu na ciąże - że krótko, bezpiecznie, bez męczenia sie - nie jestem w stanie sie przemóc i bedziemy autem zasuwać z Krakowa (ja jako pasażer) :no:
 
Azorku wysokich lotów!
Nikolaa pozdrawiamy.

A co do płci.U mnie koncert życzeń. Hanka chce siostrzyczkę, M chce synka... Dziadek z babcią wnuczka (mają już 3 wnuczki). A ja...sama nie wiem. Z jedej strony synusia z drugiej córeczę. A będzie co będzie byle zdrowe! No i mam nadzieję, ze drugie będzie podobne do mnie bo Hania to czysty tata:-D
 
hej

ja juz po sniadaniu pije kawe a junior spi w najlepsze. Wczoraj wstal o 9:30, ciekawe ile dzis pospi.

dziawczyny ratujcie, co domowego jest na kaszel. Juz tyle dni pije mleko z miodem, jem czosnek, tabletki dla ciezarnych, sok malinowy i ciagle kaszle. Nie mowiac o katarze.
Kurde strasznie sie boje naspetnej wizyty, czy po tej grypie co przeszlam jest wszytsko ok z maluchem.

Majeczka czesc z nas, w tym ja mam na 2 pazdziernika i mozemy sie na wrzesien zalapac, zawsze jest takie prawdopodobinstwo ale musimy sie tu trzymac razem.

Z porzedniego watku grudniowego mojego synka, po porodach, jak juz nas zostala stala grupa ok 30 osob to tylko jedna z dziewczyn przeszla na styczen (ale ona trojke dzieci przenosila) reszta byla grudniowa. Ciekawe jak bedzie u nas

ech tez bym gdzies pojechala ale maz ma sluzbe 1 maja.
moze w czerwcu na jakis dluzszy week pojedziemy

Marteczka i ja sie rozczulilam. Najbardziej jak temu maluszkow w nosie i buzce ta grucha grzebali. Bidulek. U kuby tego nie widzialam bo po cesarskim to inaczej, dali mi go na piersi ale juz po tej obrobce

Patrycja ja mam synka i wczesniej tez chcialam parke a teraz juz w ciazy, kiedy ciagle sie martwie czy ok, czy serduszko bije, czy maluch bedzie zdrowy naprawde jest mi obojetne. Zeby tylko dziecku nic nie bylo i zebym szczesliwei doczekala 9 m-ca. A po chlopcu mam tyle ciuchow i zabawek ze troche szkoda nie.
Takze co Bog da to bedzie, oby bylo dobrze

Nikola zdrowiej i wracaj szybko

kurde taki piekny dzien a my musimy w domu kiblowac. Ja jeszcze chora, kuba tez kaszle i ma katar dalej. Chcę zebysmy sie wyleczyli dobrze bo w przyszly weekend imprezy. R najmlodszego brata 10 rocznica slubu i 18 brata ciotecznego.

poza tym ja dzis sama bo moj R nietypowo ma pracujacy week bo jakis samolot do wtorku musi poleciec a jeszcze nie gotowy. Ale za to 2 dni bedzie mogl odebrac. Moze nawet lepiej. I tak niewiele by z niego w domu bylo pozytku a 2 dni zawsze sie przydadza na czarna godzine, zwlaszcza ze oni urlop biora w calosci albo na 2 razy i nie ma pojedynczych dni do wykorzystywania.

mielgo dnia, postaram sie zajrzec jak sie bede dobrze czula i nie bede lezec
 
Jutrzenka, zaparz sobie majeranek, może być osłodzony miodem. Taki zwykły z torebki z przyprawami, daj 2-3 łyżeczki na kubek wrzątku i przecedź. Pij gorące, ciepłe albo chłodne, jak wolisz, wieczorem już niekoniecznie, bo działa wykrztuśnie, po co masz nie spać w nocy ;)
Zdrówka życzę.
 
reklama
Dzień dobry!

Wstałam dopiero godzinkę temu:zawstydzona/y: Ale w końcu się wyspałam:-D
W ciąży z Szymonkiem udzielałam się na innym forum i połowa lutówek urodziła w styczniu:-D Nikt się nigdzie nie przenosił, bo jak 9 miesięcy się zżyłyśmy to już nikomu nie było w głowie gdzieś uciekać:-D
Mnie znowu dopadł katar i kaszel, ale czuję, że jest już troszkę lepiej. W nocy jednak obudził mnie atak kaszlu i słyszałam coś tak jakby trzy strzały:szok: Nawet mężowi mojemu się to tak skojarzyło. Ciary mnie przeszły, ale cisza i spokój na osiedlu, nikt nie krzyczał, nie uciekał. Hmmm... Ciekawe co to było?

jutrzenka, zdrówka, zdrówka!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry