reklama

Październik 2012

reklama
No i po weekendzie

Witam poniedziałkowo :-)

Młody w przedszkolu starszy w pracy a mamusia jak w każdy poniedziałek sie leni :-p

Jutro mam wizytę więc proszę o kciuki , mam nadzieje że dowiem się kto mieszka w brzuszku bo jestem strasznie ciekawa a tak bardzo marze o dziewuszce :cool2:

Patrycja22 - chyba za wcześnie jeszcze, by to stwierdzić.. mi na wczorajszym USG (a jest między nami tylko 1 dzień różnicy w tc) pan dr powiedział, że nie podejmuje sie jeszcze mówić, co widzi, ale na pewno "to między nogami to narazie tylko pępowina" - ku smutkowi niestety mojego męża :tak:
 
patrycja 22, a może dzidzia tak ładnie pokaże się na USG jak nasza i zobaczycie czy to dziewczynka czy chłopczyk :tak: My byliśmy na USG w 16 tygodniu i 2 dniu i pokazał się chłopak i myślę, że przy takim zdjeciu jakie dostaliśmy już tak zostanie, a jak coś się zmieni to będę w wielkim szoku :szok:
 
patrycja 22, a może dzidzia tak ładnie pokaże się na USG jak nasza i zobaczycie czy to dziewczynka czy chłopczyk :tak: My byliśmy na USG w 16 tygodniu i 2 dniu i pokazał się chłopak i myślę, że przy takim zdjeciu jakie dostaliśmy już tak zostanie, a jak coś się zmieni to będę w wielkim szoku :szok:

No ja mam nadzieje że dzidzia pokaże co tam ma :-D tymbardziej że suwaczek jest trochę nieaktualny i muszę dodać 4 dni.
 
Cześć dziewczyny;-) Widze temat zazdrości na tapecie, mnie tez czasem męczy tym bardziej ze M jest kierownikiem produkcji na hali, gdzie pracują prawie same kobiety. My tez sie tam poznalismy i wiem, że nie tylko ja miałam na niego oko:crazy: Męczą mnie jakieś koszmary że on gdzieś tam sie z kimś umawia, że łapie go jak się całuje itp. Okropieństwo tym bardziej że na każdym kroku mąż udowadnia mi, że bardzo mnie kocha i nadal mu sie bardzo podobam. A ja...czuje sie już nie taka jak kiedyś :/ siedze codziennie w domku bo do pracy nie chodze, wiec nie robie rano fryzurki tylko upinam wygodnie włosy, oka nie maluje jak zwykle bo po co, skoro siedze w domu... Zawsze byłam ładnie opalona z solarium co dodawało uroku z fajną figurka itp a teraz blada i cięższa o kilka kg :/ Myśle że te koszmary i głupie myśli właśnie przez ten nastrój mam bo M zachowuje sie tak, jak zawsze a nawet i lepiej bo podobam mu sie taka okrąglejsza i jak tylko ma okazje to łapie mnie za pupe albo zagląda mi w spodnie:zawstydzona/y::-D eh....głupia baba ze mnie:-)

O dzidzie ja też sie martwie non stop, tym bardziej że miałam te 39 stopni przez kilka dni w pierwszym trymestrze no i przez to za niskie białko pappa. Ruchów raczej jeszcze nie czuje, a przynajmniej nie jestem pewna bo czasem mnie coś tam załaskocze, ale czy to dzidzia to cieżko mi powiedziec :-( W piątek jadę na połówkowe. Mam przyśpieszone właśnie z powodu tego białka.
Zapomniałam co jeszcze chciałam napisać :no: eh... Miłego dnia Mamuśki :*
 
Patrycja 22 kciuki za jutrzejszą wizytę &&&&&&&&&&&& na pewno będzie wszystko ok:-)
Karola.M. niezła historia:-D Ja chyba też nie byłabym najszczęśliwsza, gdybym taki tekst usłyszała od swojego M.:crazy:
Ja o swojego ślubnego nie jestem zazdrosna, ale w sumie i on nie daje mi powodu żebym była. Od lat, nawet teraz gdy moja forma pozostawia wiele do życzenia, widzę ciągle to samo zainteresowanie z jego strony i mam nadzieje, że tak zostanie:-D
 
Huhu troszkę mnie nie było

azorek
witamy :-)


Jeśli chodzi o spanie w łóżeczku to też mam takie plany że od samego początku dzidziulek będzie sam spał. Ze względów osobistych hehe i ze względu na to ze bałabym się że zrobię mu krzywdę w nocy. Będzie zawsze spało z nami w pokoju ( bo mamy tylko 1 do dyspozycji ) no ale na pewno w swoim łóżeczku.


anć dobrze że już wszystko ok i wróciłaś do nas no i oczywiście gratuluję dziewczynki. Teraz to chyba wszystkie mamy coś z panikary. To normalne że boimy się o nasze maleństwa


mallinowa cieszę się że już jesteś w domku i że wszystko wraca do normy


pesca też mam takie lęki jak Ty... no ale tak już chyba będzie do końca. Musimy się z tym uczuciem jakoś oswoić


A mi weekend minął bardzo szybko i z obżarstwem. W sobotę grill, wczoraj pizza ymmmmm jeszcze taka ostra jak lubię no i
lodów też nie zarakło.
Odwiedziliśmy moich rodziców siostrę i tak jakoś zleciało i już nowy tydzień się zaczął ... jak to leciiii :szok:

3mam kciuki za wizytujące :-)
 
Piszecie o zazdrości i zaczynam się bać, ze i mnie to dopadnie.. Na razie dopadła mnie złość o wszystko i warczę na prawo i lewo, a obrywa oczywiście mąż:( Szkoda mi go, bo niczemu nie jest winny. Czasami to jestem taka zła na siebie za to czepianie, ze aż płaczę. Eh... uroki ciąży..
O dziecko martwię się non stop, czasami to aż męczy. Ale wiecie skąd te lęki się biorą?! Nasłuchamy się, naczytamy różnych historii i później to w głowie siedzi, że akurat wkraczam w ten tydzień, w którym komuś coś się stało.. Chyba najlepszym sposobem by się nie bać, to odciąć internet na te 9miesięcy, u lekarza przypiąć się do USG i leżeć i czekać obserwując Malucha ;-)
A sny.. hm.. tez mam dziwne. Bardzo realistyczne! Czasami są normalne, takie że teoretycznie mogłabym coś takiego przeżyć, a czasami to nie wiem skąd pomysł:-D Dziś mi się śniło, że byłam na spacerze z moim..... UWAGA! słoniem! :szok:Prowadziłam go na smyczy i miał takie wielkie szelki!! (podobne ma mój pies) I tak sobie wędrowaliśmy przez las jak Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem.
 
Malinowa_paula hah ja też nie raz nie wiem skąd takie dziwne sny. Mi np śniło się ostatnio że gonili mnie orkowie czy jak tam oni się zwali z władcy pierścieni i się w szafce z ubraniami chowałam :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry