reklama

Październik 2012

Niska zdrówka
Azorek bardzo mi przykro,nie wiem co napisać.Mąż na pewno szybko znajdzie pracę-trzymam kciuki
Bellka mi też tak czasami dzidzia się przekręca,dziwne uczucie. Co do wyników to się nie przejmuj bo ja robie z 2tyg przed wizyta czasami wcześniej ,kiedy mi pasuje podjechac do przychodni.W pierwszej ciąży też robiłam tak i synuś okaz zdrowia.
 
reklama
o kurde:shocked2:, Azorek84 nie spodziewałam się takiego zakończenia akcji... Nie wiem co mam powiedzieć.. Współczuję strasznie i liczę, że szybko się ta sytuacja odmieni, tego Wam życzę! Ściskam mocno. Bądźcie silni i nie poddawajcie się!
Nieska u Was też ciężka sytuacja.. Również trzymam kciuki żeby jak najszybciej było lepiej!
 
Azorek współczuję sytuacji. Jednak wierze że będzie dobrze a może nawet lepiej niż było. Trzymam kciuki za dobrą pracę dla męża.

Nieska mam nadzieje że wkrótce się wam odmieni na lepsze.
 
Azorek przykra sytuacja was spotkala ale na pewno dacie sobie rade. Może m znajdzie jeszcze lepszą prace. Trzymam kciuki :tak: A można kogoś tak zwolnić z dnia na dzień ? A jakiś okres wypowiedzenia ?
 
Sandy40 ale to chyba do samodzielnego wykonania badania jest?

azorek84 bardzo mi przykro z powodu Twojego męża, jakoś musicie dać radę , będzie dobrze trzymam kciuki !

Nieska u Ciebie też widze nieciekawie, ale równiez trzymam kciuki, musi sie ulożyc .

Ja tez dzisiaj odebralam wyniki i też bakterie jakieś się przypałętały niestety... a teraz jadę do rodziców na kilka dni odpocząć , mam nadzieję, że jakoś sie uda :-(
 
mam dola zaczelam szukac ogloszen dla niego ale kiepsko to widze...jade od pracy jakos to pozbieram do kupy bo musze. obdzwonie znajmych i nieznajomych stane na rzesach zeby cokolwiek zlapal jak najszybciej...ja zarabiam miesiecznie jakies 240 a samych oplat za mieszkanie mam500 plus rachunki:(( wziela bym u siebie wiecej godzin ale teraz mi nie dadza bpo jestem w ciazy:dry:mowilam jak sie wali to na maxa mam dosc tak bylo znami cale zycie. jestesmy ze soba 13 lat i tak bylo zawsze odkad pamietam:zawstydzona/y::-( jak sie zaczynalo prostowac u mnie w domu to sypalo sie u meza i odwrotnie. odkad mieszkamy sami tez tak ajest ze ciagle cos nam sie dzieje najpierw starcilismy dach nad glowa (status bezdomnych mielismy) pozniej tzw lkolega wyssal z nas kasiore za wynajem pokoiku...pzniej dostalismy mieszkanie wiec pozyczka na wykladziny i meble pozniej slub i amelkowna ja bez pracy zas maz bez pracy bo "kolega" mu zaproponowal mega deal itd itd
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry