Hej dziewczyny, witam z rana.
Ostatnimi czasy stwierdziłam, że niewiele się dzieje w moim życiu.
Dom, spacery, od czasu do czasu zakupy i tak w kółko.
Powinnam się zacząć pakować, bo przecież za niecały miesiąc wyprowadzka, ale szczerze powiem, że nie bardzo wiem jak mam się za to zabrać :/
W sumie ciężko jest spakować rzeczy z mieszkania jak się jeszcze w nim na całego funkcjonuje.
Nie wiem, pewnie znając mnie, to zostanie wszytko na ostatni tydzień przed wyjazdem, bo jakoś na prawdę nie mogę się zebrać.
Zresztą szczerze powiem, że nawet nie wiem za co najpierw i gdzie miałabym to stawiać wszytko :/
Sąsiedzi wystawiają niby na klatkę, ale ja mam taką kochaną sąsiadkę, że nie pozwoliła, bo stwierdziła, że jej śmietnika na kletce tak jak ci na dole nie będę robić.
Głupie babsko.
Powinna zrozumieć, w sumie za miesiąc będzie miała nareszcie swój upragniony spokój.
________________________
Wczoraj byłyśmy także w odwiedzinach u mojej babci.
Nie wiem czemu, ale jak tylko Lena się z nią spotka, to dostaje małpiego rozumu, co doprowadza mnie do szału :/
Także zamiast docenić to, że dane mi jest mieć jeszcze babcię i to jak bardzo kochaną, ja dostaję szału i niestety zamiast cieszyć się wizytą u niej, to zwykle dochodzi do sprzeczek, bo przecież babcia na wszytko pozwala swojej prawnuczce tak, jak to pozwalała wiele lat temu wnuczce.
Tylko tak na prawdę nie biorę pod uwagę, że już niedługo nie będę miała z rodziną stałego kontaktu zanim nie zamontujemy sobie takiego telefon, który byłby na polski numer, czyli pewnie voipowego, ale za nim to nastąpi, to jednak trochę upłynie.
_________________________
Heh, ciężko mi sobie wogóle wyobrazić, że w nowym mieszkaniu nie będzie na początku tv, nie będzie neta, telefonu.
Jejku, normalnie zwariować tam będzie można :/
Przecież ja bez tego to jak bez ręki jestem :/
A jak mój mąż będzie załatwiał tak wszytko jak załatwia właśnie mieszkanie, to może za pare lat będziemy mieli normalne mieszkanie :/
___________________________
Dzisiaj ma także przyjść pani, która jest zainteresowana meblami pokojowymi.
Ciekawa jestem, czy przyjdzie.
Wczoraj była bardzo zdecydowana, także pożyjemy, zobaczymy.
Jakby je wzięła, to miałabym już i meble z sypialni z głowy.
Zostałoby jeszcze pare, ale to już mniejsza ilość, niż teraz mam.
Także może nawet uda mi się w całości posprzedawać mieszkanie, kto wie

______________________________
Dzisiaj pewnie po jej wizycie skorzystamy i wyjdziemy gdzieś na spacerek, bo nie jest za gorąco, słonko ładnie świeci, także szkoda nie skorzystać z ładnej pogody, zwłaszcza, że nie ma tych pioruńskich upałów, które były do tej pory.
Także będę korzystać póki starczy mi sił.
Na szczęście obiad mam, bo babcia dała wałówkę, także nie muszę stać przy kuchni i wojować z garnkami.