reklama

Październik 2013:)

Ja daje młodemu od początku więcej niż 3-4 łyżeczki, nie miałam serca dać i zaraz zabrać jak mu smakowało :) teraz zjada tyle, że jest najedzony, czyli ze 100 g na pewno, cycka po tym nie chce dojadać. A owoce można podawać, jutro mam zamiar kupić ekologiczne jabłka :)
Aga agi to piękne że chciałaś założyć taki dom. Czytałam książkę Dom na klifie, serce pęka że tak ciężko jest pomagać. ..
 
reklama
Dzięki Dziewczyny za odpowiedzi :)

Martoocha: Super, że u Was poszło :) Czyli, mimo podania słodkiego banana, marchewkę z ziemniakiem też zaakceptowała...super :) Bo już się obwiniałam, że wszystko tą kaszą popsułam ( że od niej zaczęłam ).
A co do ilości, to myślę, że jak po dzisiejszej dawce będzie ok. to z każdym dniem możesz podawać coraz więcej :) Ja przynajmniej bym tak robiła, gdyby mój Krzysio tylko chciał :) Bo póki co to max. 3-4 łyżki udaje mi się w niego wepchnąć!
Pomocy!

Jutro spróbuję podać delikatne jarzynki z Gerbera, bo połączenia dyni z ziemniakiem i dziś, brokuła z ziemniakiem, też nie chciał...oby jutro było lepiej :)

Jakbyście miały jeszcze jakieś pomysły, to będę bardzo wdzięczna :)
 
Moj mały nie lubi kaszek a warzywka uwielbia je codziennie z buzia zadowolona ;))
kurcze ja to sie boje brac go na dwor tak bez rajstop zawsze go przykrywam kocykiem wteedy kiedy bylo tak cieplo to go nie przykrywalam,..
 
Ostatnia edycja:
Tulipania nic na siłę, żeby Krzyś się nie zniechecil. Może odstaw całkiem kaszke? Z czasem na pewno mu zasmakuje inne jedzonko, a może nie smakuje mu sloikowe jedzenie? Może sama ugotuj marchewkę z ziemniakiem?
Młoda mama Ty tez nie nosisz już rajstop na pewno :) ja grubo od ponad miesiąca nie zakładam synkowi czapki. Zawsze można sprawdzić kark, jak jest ciepły to dziecku też jest ciepło.
 
Karoola hehe chrupki faktycznie strasznie brudzą :)
Młoda mama ja jeszcze nie daje chrupek, chce żeby Tomek najpierw trzymał w rączce banana a dopiero później pomyślę o chrupkach :)
 
reklama
Carla: Dzięki za słowa otuchy :) Też pomyślałam o tym, że jak jeszcze przez kilka dni nie zaskoczy z innymi warzywnymi smakami, to spróbuje ugotować sama :) Może mamine będzie lepsze :)
A staram się nie zmuszać, codziennie, konsekwentnie, po spacerze proponuje jakiś warzyw...na pierwszą łyżeczkę zawsze da się oszukać ( pewnie myśli, że to kasza :) ), a potem jeszcze 2-3 uda się wcisnąć, ale bez siłowania i płaczu oczywiście, tylko różnymi sposobami :) Ech, my z Mężem takie dwa Żarłoki, tak bardzo lubimy jedzenie...myślałam, że i Krzyś szybko polubi nowe smaki, a tu masz :)
Ale wierzę, że tak jak napisałaś, z czasem zasmakuje i będzie z górki :)

Kaszkę mi trochę szkoda odstawiać..tak pięknie ją je...przed chwilą zjadł 160 ml :D Aż miło się patrzy :) Ale jak nic nie będzie pomagać i nie będzie postępów, to tak to się pewnie skończy...uff...obym nie musiała tego robić :)

Jeszcze raz dzięki!

Młoda Mama: Jeśli chodzi o to ubieranie, to ja też mam odwieczny problem..a mimo, że nie chcę go przegrzewać, to i tak nie raz ubrałam go za ciepło. Carla dobrze mówi, trzeba patrzeć na siebie i ubierać podobnie - przecież to też Człowiek, tylko malutki :) No i zawsze można przykryć kocykiem, jakby co :)

Dobra, uciekam...

Miłego Dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry