Witam!!!
Dawno, mnie tu nie było, w sensie dawno nie pisałam, bo czytam Was codziennie. Ciągle jakoś czasu brakuje, mimo tego iż malutka dużo czasu sama się sobą zajmuje to jednak ciągle coś trzeba robić, a to prasowanie, a to obiad, a to spacer, a to zakupy, a to ćwiczenia, a to załatwianie spraw związanych z chrzcinami, bo będą w Wielkanoc. U spowiedzi już byłam, myślałam, że wyjdę z konfesjonału, jak ksiądz zaczął prawić mi kazanie na temat tego, że nie zawsze jestem w kościele. Jakby to był taki straszny grzech, bałam się że rozgrzeszenia mi nie da. Masakra!! czułam się jak taki młodziak, który musi się tłumaczyć. No, ale było minęło, teraz M czeka spowiedź :-)
Malutka dziś zaczęła tak świadomie pełzać do przodu, bo wcześniej robiła to do tyłu, złożyliśmy już dziś matę edukacyjną bo i tak była poza nią, na podłodze rozłożyliśmy takie duże puzzle piankowe i teraz śmiga po pokoju :-) Znów walczymy z katarem, mam nadzieję, że to końcówka, bo początek był ciężki, męczyła się bardzo w nocy. Zjada pięknie jak na razie warzywka i owoce, ale zauważyłam, że obiadki wchodzą jej lepiej niż deserki co mnie mocno dziwi. Jedziemy na słoiczkach, bo jakoś nie chce mi się szukać dobrych warzyw i owoców i przygotowywać takie małe ilości, jak kiedyś będzie jadła więcej i konkretniej to sama zacznę szykować. Ostatnio jak byliśmy na lodach to młoda tak na nas patrzyła, że kupiłam jej wafelka i "wcinała" szczęśliwa bardzo, trafiliśmy akurat na lodziarnię, w której mieli bezglutenowe wafelki, z cukrem oczywiście, ale stwierdziłam, że nie będę przesadzać.
Carla. łazieneczka wyszła super, nas czeka remont latem, już się boję jak to będzie, ile to kasy pochłonie i jak będę kłócić się z M w sprawie wyglądu nowej łazienki. Ja codziennie szukam ząbków i cisza, oby wszystkie naraz nie zaczęły iść. Też bym się wkurzyła z takiej roboty, jednak słoiczki się opłaca tym bardziej jak wyczai się promocję
wenus018 silny ten Twój synek, my tak mieliśmy ze starszą córką, ta większy leniuszek ale też już sobie dobrze z wieloma sprawnościami radzi, ale starsza to byłą artystka, ja czasem się bałam, że krzywdę sobie zrobi, ale stwierdziłam, że jak sama robi bez naszej ingerencji to wszystko będzie ok. Nie sadzaj, skoro sam to robi to jest w porządku, moja córka tak robiła bardzo szybko.
szczęściara13 super ziomek z Twojego Franka!!! śmieszne te nasze dzieciaczki :-)
aga_agi u nas też zaczęła się zmiana kupek odkąd malutka zaczęła jeść słoiczki, stęka mocno i wysila się, ale nie płacze, mam nadzieję, że to się unormuje. Pamiętam, że przy pierwszej córce były problemy i dawałam jej taka kaszę ze śliwką
Zdrowy Brzuszek Kaszka owsiano-pszenna ze śliwką
martOocha mała jaki luzak na spacerku, super!! popieram że październikowe maluszki są cudne, ale mojego też podczepiam pod październik, bo taki był termin, ale posiedziała sobie do listopada :-) chyba dwa miesiące podaje się te pół łyżeczki a później już bez ograniczeń, tak przynajmniej w przypadku dzieci na piersi. O tak czas leci jak szalony a nasze noworodki to już takie duże niemowlaki, jeszcze chwila a będą nam uciekać i pyskować :-)
Agnes_19_09 u nas też obowiązkowo skarpetki i czapeczka na głowie, nasz córka też cały czas charczy i katar długo się utrzymuje, ale osłuchowo wszystko jest ok. Dowiadywałaś się może u Waszego lekarza czy to normalne, bo sama się martwię? Ja zabieram się za porządki i świąteczne dekoracje jutro, ale zobaczymy jak wyjdzie. Dziś okna pomyłam :-) mnie też mączą czasem jakieś błędy, np. "podług" zamiast "według", a już najbardziej zwracam uwagę jak ktoś liczy: raz dwa trzy, zamiast jeden.... nie dziwię się, że wkurzył Cię Twój chłop, zareagowałabym tak samo. Mam nadzieję, że jest już ok
MłodaMama18 my kupiliśmy chrupki kukurydziane Hippa chyba ale mała jakaś taka mało zainteresowana. Tak aj dziewczyny piszą może być to skok rozwojowy. Ja gotuję pół łyżeczki kaszy manny takiej zwykłej w malutkiej ilości wody i podawałam malutkiej z kilkoma kropelkami mojego mleka a teraz dodaję do warzywek
tosienka88 jak mała śpi to spacerówka na płasko a jak nie to podnosimy jej do pozycji półsiedzącej i zadowolona jest, do tego taki pałąk z zabawkami i jest ok. My tym szczepimy. Chyba właśnie w 7 miesiącu szczepienie odpada bo jest już w tym zestawie,
charlene cudny filmik, kochana kruszynka!! nasza od wczoraj też pięknie pełza, musiała obrać sobie technikę :-)
agnieszkaala my chrzcimy w Wielkanoc, ciekawe jak mała zachowa się w kościele, zazwyczaj śpi :-) a przyjęcie robimy w restauracji więc odpada mi szykowanie, robię tylko torty dwa. Ależ Twój synek ma usta, wow!! kiedyś nie odpędzi się od dziewczyn :-)
Tulipania jak zaczęła mała zjadać jedzonko słoiczkowe to podajemy jej wodę mineralną przegotowaną, nie pije dużo, ale czasem troszkę załapie. Nie pomogę z tym dziwnym sztywnieniem, lepiej zapytać lekarza.