V
villandra8
Gość
Dzień doberek :-)
madziarena gdybym pracowała, to pewnie do końca - ale nie pracuję w ogóle.
Co do karmienia to ja powiem tak - dla mnie pierś to przede wszystkim wygoda (jestem zbyt leniwa, żeby wstawac np. w nocy i szykować butlę), jakiekolwiek wyjazdy - nie muszę taszczyć ze sobą żadnych akcesoriów, mierzyć i td. Wyciągam cyca w każdym (no prawie) miejscu, o kazdej porze i wszystko w temacie ;-)Do tego u nas mocno kłaniają się względy ekonomiczne (jakby nie było, mleko mamy nie kosztuje tyle co mieszanki). I lubię to też, choć na początku bywało ciężko - mój od małego był straszny cycoholik
Bywało, że nie schodził ze mnie, ale dość szybko sie unormował
Byłam przygotowana na ból, pogryzione sutki i nie wiadomo co jeszcze, o czym się nasłuchałam i naczytałam, ale miła niespodzianka - nie było nic z tych rzeczy, poszło nam całkiem gładko. Musieliśmy się tylko nauczyć przystawiania i poszło już dobrze. Ale też miałam dużo wiedzy na ten temat z "mądrych" książek. Uważam, że wiedza i świadomość, to połowa sukcesu. Reszta i tak nie zależy od nas - niestety
Co do pojęcia "za mało pokarmu" to od kilku lekarzy słyszałam, że dotyczy on jakichś 2% kobiet - reszta to błędy w karmieniu wynikające z niewiedzy oraz zbyt łatwe poddawanie się. Ponoć nawet kobieta, która adoptowała dziecko jest w stanie wykarmić je piersią
Choć to już wyższa szkoła jazdy.
plaga egipska pt "za mało pokarmu" - Karmienie piersią - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
die perle z glukozą się zmieniło ostatnio - kiedyś robili trzy badania (na początku tylko standardowy cukier, potem 24-28tc krzywa cukrowa po 50g i w 32tc 75g glukozy); teraz sprawdza się poziom cukru na początku, a potem robi się krzywą 75g ale zdaje się, że właśnie koło 26tc. Oczywiście jak to u nas - jeden lekarza zaleci wg starego systemu, inny po nowemu, jeszcze inny po swojemu ;-) Ja miałam jedno badanie w pierwszej ciązy i zdecydowanie wystarczy.
Rada co do glukozy - warto być na czczo 12h przed badaniem i raczej nie zaleca się zjedzenia dzień przed 5 tabliczek czekolady
Sama glukoza za dobra nie jest, a z tą cytryną to różnie bywa - jedne laboratoria pozwalają, inne nie - wiem, że niektóre dziewczyny po kryjomu wkrapiały ;-) Ja nie miałam tyle odwagi, ale jakoś przełknęłam - najlepszy sposób, zatkać nos i do dna; wtedy nie czuć smaku.
Jeśli o badania chodzi, to najlepiej robić wszystkie na czczo - surowica jest wtedy bardziej przejrzysta i łatwiej jest ją poddać badaniu, co z kolei przekłada się na wiarygodność badania. Badania wykonywane po posiłku trudniej wykonać i wynik może być zafałszowany (oczywiście bez przesady).
Ja będę robić badania, jakie lekarz z nfz zaleci, więc najpewniej tylko 3 usg (i dobrze - Rafał nie znosił tych badań), powinno być badanie na HIV, tokso, grupa krwi (to mam) - w przypadku ujemnej badania na przeciwciała (czyli to u mnie), różyczka (choć ja przechodziłam), żółtaczka (HCV bodajże?), WR i co tam jeszcze lekarz uzna za stosowne - nie myślę na razie nad tym ;-)
dahmarrka Twoje obawy są uzasadnione - pewnie każda z nas ma podobne w mniejszym lub większym stopniu, ale one nie pomagają. Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze - mimo, że kiedyś coś się nie udało (ja miałam straszne obawy w pierwszej ciązy - i w tej też mam - z powodu straty, jakiej doznali nasi bliscy znajomi). I pamiętaj - każda ciąża jest inna.
U nas świeci piękne słoneczko, ale wieje, że strach się bać. Idę się zająć obiadem. Do później.
madziarena gdybym pracowała, to pewnie do końca - ale nie pracuję w ogóle.
Co do karmienia to ja powiem tak - dla mnie pierś to przede wszystkim wygoda (jestem zbyt leniwa, żeby wstawac np. w nocy i szykować butlę), jakiekolwiek wyjazdy - nie muszę taszczyć ze sobą żadnych akcesoriów, mierzyć i td. Wyciągam cyca w każdym (no prawie) miejscu, o kazdej porze i wszystko w temacie ;-)Do tego u nas mocno kłaniają się względy ekonomiczne (jakby nie było, mleko mamy nie kosztuje tyle co mieszanki). I lubię to też, choć na początku bywało ciężko - mój od małego był straszny cycoholik
Bywało, że nie schodził ze mnie, ale dość szybko sie unormowałByłam przygotowana na ból, pogryzione sutki i nie wiadomo co jeszcze, o czym się nasłuchałam i naczytałam, ale miła niespodzianka - nie było nic z tych rzeczy, poszło nam całkiem gładko. Musieliśmy się tylko nauczyć przystawiania i poszło już dobrze. Ale też miałam dużo wiedzy na ten temat z "mądrych" książek. Uważam, że wiedza i świadomość, to połowa sukcesu. Reszta i tak nie zależy od nas - niestety

Co do pojęcia "za mało pokarmu" to od kilku lekarzy słyszałam, że dotyczy on jakichś 2% kobiet - reszta to błędy w karmieniu wynikające z niewiedzy oraz zbyt łatwe poddawanie się. Ponoć nawet kobieta, która adoptowała dziecko jest w stanie wykarmić je piersią
Choć to już wyższa szkoła jazdy.plaga egipska pt "za mało pokarmu" - Karmienie piersią - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
die perle z glukozą się zmieniło ostatnio - kiedyś robili trzy badania (na początku tylko standardowy cukier, potem 24-28tc krzywa cukrowa po 50g i w 32tc 75g glukozy); teraz sprawdza się poziom cukru na początku, a potem robi się krzywą 75g ale zdaje się, że właśnie koło 26tc. Oczywiście jak to u nas - jeden lekarza zaleci wg starego systemu, inny po nowemu, jeszcze inny po swojemu ;-) Ja miałam jedno badanie w pierwszej ciązy i zdecydowanie wystarczy.
Rada co do glukozy - warto być na czczo 12h przed badaniem i raczej nie zaleca się zjedzenia dzień przed 5 tabliczek czekolady
Sama glukoza za dobra nie jest, a z tą cytryną to różnie bywa - jedne laboratoria pozwalają, inne nie - wiem, że niektóre dziewczyny po kryjomu wkrapiały ;-) Ja nie miałam tyle odwagi, ale jakoś przełknęłam - najlepszy sposób, zatkać nos i do dna; wtedy nie czuć smaku.
Jeśli o badania chodzi, to najlepiej robić wszystkie na czczo - surowica jest wtedy bardziej przejrzysta i łatwiej jest ją poddać badaniu, co z kolei przekłada się na wiarygodność badania. Badania wykonywane po posiłku trudniej wykonać i wynik może być zafałszowany (oczywiście bez przesady).
Ja będę robić badania, jakie lekarz z nfz zaleci, więc najpewniej tylko 3 usg (i dobrze - Rafał nie znosił tych badań), powinno być badanie na HIV, tokso, grupa krwi (to mam) - w przypadku ujemnej badania na przeciwciała (czyli to u mnie), różyczka (choć ja przechodziłam), żółtaczka (HCV bodajże?), WR i co tam jeszcze lekarz uzna za stosowne - nie myślę na razie nad tym ;-)
dahmarrka Twoje obawy są uzasadnione - pewnie każda z nas ma podobne w mniejszym lub większym stopniu, ale one nie pomagają. Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze - mimo, że kiedyś coś się nie udało (ja miałam straszne obawy w pierwszej ciązy - i w tej też mam - z powodu straty, jakiej doznali nasi bliscy znajomi). I pamiętaj - każda ciąża jest inna.
U nas świeci piękne słoneczko, ale wieje, że strach się bać. Idę się zająć obiadem. Do później.