Dla mnie krew pępowinowa jest obowiązkowa:
1) mam kilka przypadków nowotworów związanych z krwią w rodzinie
2) przy 3 dzieci zawsze może się przydać krew rodzeństwa
3) hematolog kogoś z mojej najbliższej rodziny realnie rozważał wykorzystanie krwi pępowinowej moich dzieci (niestety mają różne grupy krwi i ten pomysł odpadł) - miałam przy porodzie odciągnąc max jaki będzie możliwy
4) lekarze przy przeszczepach organów coraz częściej pytają czy ktoś ma zdeponowaną krew bo organ ostrzyknięty komórkami macierzystymi łatwiej się przyjmuje (info bezp od samych lekarzy, ze szpitala)
Podsumowując jeśli dla kogoś te niecałe 400 pln rocznie to nie jest duże wyrzeczenie to może jednak warto na wszelki wypadek. Jeśli dla kogoś to duża suma to nie ma sensu bo prawdopodopieństwo wykorzystania jest rzeczywiście bardzo małe (i całe szczęście).
To tyle w temacie.
1) mam kilka przypadków nowotworów związanych z krwią w rodzinie
2) przy 3 dzieci zawsze może się przydać krew rodzeństwa
3) hematolog kogoś z mojej najbliższej rodziny realnie rozważał wykorzystanie krwi pępowinowej moich dzieci (niestety mają różne grupy krwi i ten pomysł odpadł) - miałam przy porodzie odciągnąc max jaki będzie możliwy
4) lekarze przy przeszczepach organów coraz częściej pytają czy ktoś ma zdeponowaną krew bo organ ostrzyknięty komórkami macierzystymi łatwiej się przyjmuje (info bezp od samych lekarzy, ze szpitala)
Podsumowując jeśli dla kogoś te niecałe 400 pln rocznie to nie jest duże wyrzeczenie to może jednak warto na wszelki wypadek. Jeśli dla kogoś to duża suma to nie ma sensu bo prawdopodopieństwo wykorzystania jest rzeczywiście bardzo małe (i całe szczęście).
To tyle w temacie.

a właśnie dla mnie nie warto płacić nawet tych 400zł rocznie (pomijając już wpisowe ok. 3000zł), bo cały proceder prywatnych banków krwi kojarzy mi się z żerowaniem na emocjach i naciągactwem, którego główną korzyścią jest napchanie kieszeni właścicielom takich banków. Za to bardzo chętnie oddałabym krew pępowinową do publicznego banku 
.