Cześć dziewczyny! próbowałam wszystko przeczytać od piątkowego popołudnia ale średnio mi wyszło 
Ja w piątek w pracy miałam bardzo silne klucie w podbrzuszu po prawej że aż nie mogłam wstać z krzesła a byłam chwile sama :/ potem poleżałam na sofie z nogami do góry i po 20 minutach przeszło, potem tylko lekko czułam i minęło. Wczoraj nic się nie działo więc mam nadzieję że wszystko ok i nie ma co na razie panikować :/ pracuje 80m od szpitala więc jak się to powtórzy to podejdę.
Na dodatek mój D. spadł z drabiny i stłukł kostkę, trochę kuleje a w poniedziałek ma iść 1 dzień do pracy :/ co za pech :/
U dentysty byłam, myślałam że mi od razu zęba zrobi, ale założył tylko lekarstwo i za tydzień w pon. leczenie kanałowe :/
Także same złe informacje
Dziś idę sama do rodziców na obiad. Ładna pogoda to się trochę dotlenię, pozdrawiam was, dużo zdrowia i ładnej pogody!

Ja w piątek w pracy miałam bardzo silne klucie w podbrzuszu po prawej że aż nie mogłam wstać z krzesła a byłam chwile sama :/ potem poleżałam na sofie z nogami do góry i po 20 minutach przeszło, potem tylko lekko czułam i minęło. Wczoraj nic się nie działo więc mam nadzieję że wszystko ok i nie ma co na razie panikować :/ pracuje 80m od szpitala więc jak się to powtórzy to podejdę.
Na dodatek mój D. spadł z drabiny i stłukł kostkę, trochę kuleje a w poniedziałek ma iść 1 dzień do pracy :/ co za pech :/
U dentysty byłam, myślałam że mi od razu zęba zrobi, ale założył tylko lekarstwo i za tydzień w pon. leczenie kanałowe :/
Także same złe informacje

Dziś idę sama do rodziców na obiad. Ładna pogoda to się trochę dotlenię, pozdrawiam was, dużo zdrowia i ładnej pogody!
Ciśnienie leci w dół czy ki czort? Spać nie poszłam znowu tak późno, bo o północy (się zrodziło posiedzenie przy MiM), Rafał obudził się na butlę o 4 i zaraz grzecznie zasnął i nawet dał pospać rodzicom do 8, zamiast fundować pobudkę przed 7... No nic - przetrwamy.
