Hej.
Nie mówcie mi nic o tej pogodzie - nie ma to jak wycieczka do miasta w strugach deszczu - wrrrr!
My dziś p okontroli z małym u nefrologa - miałam nadzieję, że już się szybko nie spotkamy, a tu klops - wynik zły.
Mamy leki i jutro badania powtarzamy, do tego.... badanie krwi

Auć - już mi się ryczeć chce... W poniedziałek kontrola - mam nadzieję, że na tym się skończy i nie będzie konieczne podanie antybiotyku, bo znając panią doktor, to zapuszkuje nas w szpitalu z wenflonem.
Kamea cieszę się, że już jesteś w domku. Zwłaszcza że dziś w radiu słyszałam, że w szpitalu w S. (bo domyślam się, że nie byłaś w O.) alarm bombowy

Powinni kilku takich idiotów na tamten świat wysłać - dla przykładu, to może by się w końcu skończyły takie bezmyślne akcje z ewakuacją szpitali

Duży ten Twój chłopak już - dbaj dobrze o niego, a on niech się mamy grzecznie słucha :-)
Dżaga nie doczytałam o co chodzi, ale się domyślam - gdzieś mi się kojarzy informacja, że po odejściu wód (co innego sączenie wprawdzie) nie powinno się czekać z akcją porodową dłużej niż 12h (jak jest dodatni GBS to chyba nawet krócej) - czyli że wywołują, a jak to nie pomaga, to cc. No ale lekarzem nie jestem. Każda sytuacja na pewno inna.
Kamcia ale sobie Twoja macica poćwiczyła - mam nadzieję, że nie będziesz musiała przeżywać więcej podobnych akcji, bo domyślam się, że strachu pewnie się najadłaś - ja, jakkolwiek dośc opanowany człek, bym się trochę postresowała...
A czemu się boisz, że nie zdążysz na czas do porodu? Bo ja to się też tego boję, odkąd poczytałam o drugich porodach na wątku
rok po roku....
Co do kolorów, to my mamy dwa - piaskowy i błękit, przedzielone drewnianą belką - do tego jasne mebelki (młodzieżowe) z zielonymi akcentami. Jak znjadę chwilkę, to może uda mi się cyknąć jakąś fotkę - bo domyslam się, że o pokoje dla szkrabów chodzi? ;-)
madziarena to super, że jest zielone światło dla SN
nula no właśnie o to mi chodziło - że jak rozsępy mają być, to nic nie pomoże - jetsem tego żywym przykładem

A bywa i tak, że pojawiają się dopiero po porodzie!
Antiope nasze maluchy mają jeszcze dużo miejsca i pewnie jeszcze wiele razy zmienią swoje położenie - dopiero po 30tc trochę im się te harce ukrócą, a pozycję "startową" niektóre łobuzy przyjmują dopiero po 36 tc, także spokojnie
nnatlie popieram - fotelik jest bardzo WAŻNY

Ja sie skusiłam bez zgłębiania na pożyczkę od sąsiadów, a jak sobie temat przestudiowałam, to mi włosy dęba stanęły - takie kiepskie miał ten fotelik wyniki. No i skończyło się natychmiastową wizytą w sklepie, skąd od razu wróciliśmy w nowym foteliku - bezpieczeństwo przede wszystkim
joanna ja nie mam wyjścia - najbliższy szpital ode mnie "tylko" te 35 km, więc też musimy zdążyć. Choć sobie myślę, że może warto będzie M z pewnych podstaw przeszkolić - no ale on był przy narodzinach naszego syna, to taki zielony też znów nie jest
deli rozumiem, że takie zainteresowania naszych pociech mogą być dla nas męczące (u nas książeczki są "czytane" samodzielnie - czyli rozrywane i nie próbuj panu Rafałowi przeszkodzić, bo sąsiedzi usłyszą), ale to dobrze, że są właśnie takie, a nie np. tv czy komputer, co się dziś zdarza u wielu maluchów
modernbarossa a pewnie że można - zapraszamy :-)