reklama

Październik 2013:)

poszlam sobie do rossmanka po zakupy- kosmetyki pielęgnacyjne dla grocha peklo sobie 36 ojrasow a kupiłam tylko 5 produktów :P ale więcej już nie będzie potrzeba:) obok rossmana był spożywczy miałam zajść po chlebek...ale jak już zaszłam po chlebek no to pomyslam ze trzeba cos na chlebek a ze się nie mogłam zdecydować to wzielam 3 rozne rodzaje wędlin...ale potem stwierdizlam ze musi być jakas zielenina do tego wiec zakupiłam warzywa- pomidorki salate, szczypiorek rzodkiewke.... obok lezaly p[iekne jabłuszka i granaty to sobie wzielam również po pare sztuk...potem uznałam ze mam ochote na fasolke w sosie pomidorowym z boczkiem na jutrzejszy obiad..wiec tez dorzucialam odpowiednie skaldniki..następnie usnalam ze może dla meza jakiegoś slodycza kupie- i zas się nie mogłam zdecydować wiec wzielam 3 rozne paczki ciastek...a potem jeszcze rolade czekoladowa....potem zachciało mi się pic wiec poszlam na stanowksi z sokami i wzielam sok naturalny wieloowocowy...na koniec przypomniało mi się ze kot nie ma jedzenia....jak się zapakowałam z tym do torby to reka mi siegala kolana...poszlam stekajac na tramwaj- dobrze ze przystanek blisko- no i pedem do domu żeby się nie natknąć na meza bo była już 17...on wraca zawsze ok 17:20...no ale oczywiście tym razem ja ide z tymi siatami a tu co- małż wjezdza - tak mi się dostalo joby ze normalnie szok... no zrypla mnie jak bura suke:P
 
reklama
DIE maz mial racje ;] na klucz musi cie zamykac :P

rany nic nie ma w tv ;/ maz ogarnia podworko a mloda wlasnie padla ;]
kollezanka dzis urodzila, chciala sn ale niestety nie pozwolili jej (pierwsza tez miala cesarke) no ale mloda zdrowa i 10pkt dostala :))

Edit:
o rany 87dni zostalo a dopiero co była studniowka :szok:
 
Cześć dziewczyny!!!

Bardzo Dziękuję Wam za wsparcie, słowa otuchy, trzymanie kciuków i za modlitwę.
Jak dobrze wiecie mój Staś odszedł. Zmarł 2.07.2013 o godz. 10:40 na moich rękach. Żył dwa tygodnie.
Jesteśmy już po pogrzebie. Odbył się w piątek 5.07.

Przeczytałam kilkadziesiąt stron na wątku i wiem, że przeżywałyście co się dzieje z nami. Dzięki!

Widziałam też, że były zamiary przyjazdu na pogrzeb. Dziękuję, że się nie zdecydowałyście. Na pogrzebie byliśmy tylko z mężem, rodzicami i rodzeństwem. Prosiłam - aby nikogo więcej nie było... Nie wiem czy wysyłałyście jakieś kwiaty - jeżeli tak to nie dotarły.

Jak się czuję? Chyba nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Jest smutek, ale jest też nieco uśmiechu. Muszę – a raczej musimy się trzymać. Staś na nas patrzy ...
Strata dziecka to najgorsze co może w życiu się zdarzyć człowiekowi..
Dobrze, że w naszej wierze jest tak, że po śmierci jest dalsze życie.. lepsze… wierzę, że nasz aniołek jest szczęśliwy. Przecież był święty…Nie nagrzeszył. Dzięki temu jakoś się trzymam…Każdego dnia jesteśmy na cmentarzu, każdego dnia myślimy o nim, każdego dnia modlimy się i rozmawiamy ze Stasieńkiem ... Naszym dzielnym syneczkiem ...
Niebo wzbogaciło się o najdzielniejszego Aniołka.

Życzę Wam z całych sił - spokoju i wytrwałości.
Wierzę, że każda z Was dotrwa do bezpiecznego terminu i urodzi zdrowe dzieciątko.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystko.
Trzymajcie się ciepło i proszę ucałować brzuszki od cioci pietruchy.
UWAŻAJCIE NA SIEBIE!
 
Pietrucha masz racje stracic dziecko to najgorsze co moze spotkac... Tym bardziej cieszy mnie ze obok smutku doswiadczacie tez chwil radosci i staracie sie nadac waszemu zyciu od nowa sens.
Dzieki ze tu zajrzalas i poczytalas bo domyslam sie ze to nie latwe. Zagladaj do nas i pisz co tam u ciebie...
 
die_perle tfu, tfu wypluwam, żadnej cesarki nie będzie.
Dobrze, że Cię mąż zrypał za te zakupy. Czy nie uważasz, że trochę za dużo do dźwigania sobie wzięłaś?

Kamea dobrze, że z nogą już lepiej


[FONT=&quot]Deli to co oni nie mieli tych kombinezonów w rozmiarze, który chciałaś, żeby wymienić, czy mieli tylko jeden i źle go opisali?[/FONT]
 
No i kolejna nocka do d***. Mój jutro dostanie po uszach, bo mnie obudził, wybudził i teraz nie potrafię zasnąć :-(. W pierwszej ciąży też miałam takie nocki, ale nie dzień po dniu ..


Antiope
źle wystawili aukcję i jestem wściekła. Kombinezon jest piękny i taki cieplutki z misia jaki chciałam, ale co ja niby mam zrobić z rozmiarem 50 ;-(. No nic mój odeśle i zobaczę czy wymienią na inny (szanse marne, bo to była licytacja) jak nie wymienią to dam NEGATYWA.

Pietrucha dziękuje Ci raz jeszcze


U mnie dziś studniówka :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie dziewczyny!!
ja dzis tam porannie, choc nie az tak jak Deli:-D

dzis tak troche swiatecznie u mnie bo koncze 28 lat:-D
wiec dla kazdej z osobna przesylam posniadabiowa porcje tortu tort-truskawkowy-00.jpg

i kawy (bezkofeinowej)images.jpg



wiecie, ze nawet nie zauwazykam swojej studniowki:baffled: buu
 

Załączniki

  • tort-truskawkowy-00.jpg
    tort-truskawkowy-00.jpg
    20,1 KB · Wyświetleń: 30
  • images.jpg
    images.jpg
    5,6 KB · Wyświetleń: 31

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry