Antiope takie najprostsze łóżeczko jakie ja kupuję kosztuje 99zł. Nie ma opcji, żeby uzbierać do końca października?
U nas z kasą też się nie przelewa, bo wszystko idzie w nowe mieszkanie, wyczyściliśmy się z oszczędności do 0. Z tym, że ja mam bardzo zaradnego męża i jak brakuje to on zawsze znajdzie sposób na dorobienie. Z jednej strony narzekam, że żyje pracą, ale z drugiej...słyszę od wszystkich dookoła, że mam naprawdę wyjątkowo zaradnego faceta i widać, że dojrzał do odpowiedzialności za rodzinę. Ja póki co dostaję wypłatę, ale jak z P. byłam na wychowawczym to nie potrafiłam znaleźć na siebie sposobu,żeby jakoś dorobić...a mój mąż zawsze coś wymyśli. W tej chwili szuka drugiego etatu, bo przecież trzeba mieszkanie wyposażyć. Także jak się uda coś znaleźć to więcej go nie będzie niż będzie.