Cześć dziewczyny.
Od tygodnia usiłuję cokolwiek poczytać, popisać i ciągle nie ma kiedy - a to ktoś nas odwiedzi, a to my do jesteśmy do kogoś zaproszeni, a to Rafał chce, żeby z nim gdzieś iść... Od wczoraj w domu kolejny gość - tym razem cioteczka.
Jest intensywnie. Więc patrzyłam tylko na "krótsze" wątki...
Dopiero dziś widzę, ze
nnatalie i żabcia w szpitalu :-( Z całych sił trzymam kciuki, żeby jeszcze trochę poleżały spakowane - najważniejsze, że są pod opieką.
Antiope słuszne podejście do bezpieczeństwa

; właśnie niedawno sobie uświadomiłam, jak to niektórzy rodzice kupują swojemu dziecku leżaczki bujaczki, karuzelki, wypasione maty, a na fotelik szkoda kasy ("bo to aż 300-400 zł"; że o tych fotelikach za 800 i więcej nie wspomnę) i... wożą swoje dzieci np. w spacerówce

oczywiście w aucie!
A powiem Ci, że przyjemność z zakupów dla dziecka będziesz miała zawsze - także, jak już maluch będzie z Wami. Choć życzę Ci, żebyś sporo tej przyjemności znalazła jeszcze przed porodem.
Co do finansów, no to nie pomogę ponadto, co już dziewczyny napisały - mam nadzieję, że uda się Wam wszystko zorganizować na czas. A ze spaniem np. - ja wiem, że każdy ma swoje zdanie i td. - ale Ci powiem, że dla mnie wygodą było spanie z małym w łóżku, a w łóżeczku leżał zaledwie kilka razy; w ciągu dnia też spał w wózku (bo ten stał na parterze, gdzie ja przez cały dzień, a łóżeczko na piętrze). Będzie dobrze - głowa do góry.
Jeśli o używane chodzi, to jak najbardziej popieram dziewczyny - ile ja "perełek" na allegro wyszperałam czy w second handach - nie tylko ubranka ;-) I Rafał ani razu nie narzekał :-)
Patrycja22 witaj :-)
BASIA J jakbym swoją sąsiadkę słyszała - też tęskni już za wrześniem ;-)
die ja myślę, że szkoła katolicka nie musi uchronić Oliwki przed sympatią islamską. Szanse na pewno spadną, ale życie nie toczy się tylko w murach szkoły. Lepiej podsuwaj młodej odpowiednią literaturę - bardzo bym tutaj poleciła książkę Anny Brahimi (Polki)
W niewoli algierskiego prawa. Innych tytułów też jest sporo - może to da jej niezbędną świadomość, która ochroni ją przed młodzieńczymi porywami serca.
Natomiast jeśli szkoła ma tak ciekawą ofertę, to bym się nie zastanawiała - ważne, żeby młoda mogła rozwijać swoje zainteresowania i odkrywać nowe pasje, a gdzie lepiej jeśli nie w szkole? U nas szczytem jest jakieś kółko pozalekcyjne, zazwyczaj informatyczne czy muzyczne i tyle. A potem siedzą dzieciaki i się nudzą :-(
Jeśli o wagę chodzi to ja zaczynałam z 71 (czyli znacznie za dużo - przy wzroście 162cm; pierwszą ciążę zaczynałam identycznie, a po porodzie doszłam już do 62kg, a potem za bardzo spoczęłam na laurach i taki skutek), przybrałam jakieś 13 czy 14 kg - tzn. w pierwszej ciąży. Teraz jak na razie 9 kg na +.
aniula bardzo współczuję przeżyć - jednym słowe kiepski był to dzień. Ważne jednak, że tak naprawdę nic poważnego się nie stało i oby dziś już pięknie świeciło słonko - to na niebie i to życiowe ;-)
Ja ze spaniem kłopotów większych nie mam (poza jednym, co nosi imię Rafał i czasem, jak dziś np., od 5 potrafi się wiercić, kręcić i szczypać - a jak tylko mnie nie ma w zasięgu to od razu taki raban podnosi, że ło ho ho!

). ALe w tym tygodniu też ogólnie spałam mniej, bo pełnia była - a od czasu do czasu reaguję na nią właśnie krótszym spaniem.
No to udało mi się nadrobić - mam nadzieję, że będę znowu w stanie wpadać bardziej regularnie, no ale to się okaże.
W planach porządek w mojej szafie, wytarganie ubranek dla maluszka, no i wklejenie zdjęć do albumów (jak je w środę od fotografa odbiorę).
Miłej i spokojnej niedzieli dla Was :-)