Mówię Ci Ewelinkowska takiego przerażenia w oczach Męża to ja już dawno nie widziałam, a żeby cokolwiek do pralki wrzucał to już w ogóle!!! W smuie u nas ten sam tydzień ciąży - ale mówię Ci - Ty ani mnie, ani Dziewczyn ani mojego Małżonka już więcej nie denerwuj i układaj sobie te swoje puzzle w spokoju

A co do pracy to wydaje mi się, że dużo zależy od charakteru człowieka (po wyjściu ze szpitala w czwartek - w grudniu jak mnie operowali, już w piątek byłam w pracy - fakt, że tylko na 4godzinki, bo nie dałam razy fizycznie, jednak jeszcze za słaba byłam, ale zawsze coś

) No a jak mi komplikacje po operacji wyszły, że mnie przetrzymali do 8dób to śmiałam się do lekarzy że koniecznie mają coś zrobić, bo mnie terminy gonią - święta no i przecież 3tygodnie po operacji na bal sylwestrowy szłam :-))
I co jeszcze - na pewno sam rodzaj pracy - ja jako księgowa, ogólnie praca biurowa więc jest mi lekko i śmiesznie - bo teraz to się wszyscy napitalają ze mnie, z moich ruchów i brzuszka:-)
Fakt, że czasem pospała bym sobie do 8 czy nawet 9, ale od tego mam weekendy, też czuję dużą ulgę, bo w czerwcu skończyłam mgr, więc odpadają mi zjazdy <hurra>