reklama

Październik 2013:)

Hej,
Gratulacje dla Nowych mamusiek.

Iguana za Ciebie trzymam mocno kciuki i czekam na wieści.a Ty Kochana powinnaś się wysypiać w tej ostatni dzień'wolnosci', a nie wstwać o 5.

Ja w nocy myślałam,że już coś się zaczeło,ale znowu były to straszaki:| Ja już mam dosyć, chciałabym już urodzić, potrzeba mi chwili spokoju,a znajde go jedynie w szpitalu. Moja mama doprowadza mnie do szału, ale na szczęście pod koniec miesiąca już wraca do siebie.
Pozatym Ala mnie zaraziła znowu, gardło i głowa boli jak cholera.
Co do facetów to mój w tej ciąży nie jest zbyt wylewny w okazywaniu uczuć,brzuch coraz dotknie,pogłaska,ale bez szaleństw. Jak go o coś poprosze to to zrobi,ale żeby sam od siebie to niema mowy. Ale i wkurzyc potrafi.
 
reklama
Cześć dziewczyny:-)
Zaplanowałaam na dziś sprzątanie łazienki plus grabienie liści w nadziei,ze przyspieszy to jakąś akcję porodową.
Mam już dość tego czekania na dziecko:wściekła/y: i ciągłego słuchania kilkarazy dziennie od ludzi czegoś w stylu ''ile jeszcze będziesz chodzić/ Kiedy ty w końcu urodzisz?''
Wpienia mnie to:wściekła/y:
sama nie wiem do ciorta kiedy urodzę,i sama chcę już urodzić :wściekła/y:

Dobra zabieram sie za sprzątanie do usłyszenia.
 
Dzień dobry dziiewczynki
Cholera coś mi wieczorem łupnęło w kręgosłupie i teraz jestem jak kaleka. Przez całą noc nie mogłam spać, bo w każdej pozycji po kilku chwilach zaczynało boleć, a każda zmiana pozycji to jeszcze większy ból. D próbował mi rozmasować ten kręgosłup, ale to nic nie dało. Mam nadzieję, że samo przejdzie, bo jak będę musiała z takim bólem do porodu wytrzymać, to chyba nie wytrzymam, bo nawet chodzić muszę ostrożnie, bo jak tylko trochę inaczej nogę postawię, to mnie przeszywa taki ból, że aż się gnę w pół. Wychodzi na to, że to moje zwyrodnienie daje w ten sposób o sobie znać. A myślałam, że nie będzie aż tak źle, ale jednak mnie dopadło.

Iguana
trzymam kciuki za jutro
 
Cześć dziewczyny,

Igualna - trzymam kciuki :)

Współczuję tych bólów Antiope. Ja wczoraj po prasowaniu ubranek nie mogłam się rozprostować przez prawie godzinę, a co mówić, żeby tak na stałe miało być, aż nie mogę sobie wyobrazić.

A ja niedawno wstałam dopiero, spałam do 8.30! A dawno tak nie było. W nocy wstawałam raz po 4, a poza tym bezproblemowo minęło. Muszę przyznać (niestety), że lepiej mi się śpi jak Roberta nie ma :D On a to chrapie, a to się kręci, budzę się przy nim z 10 razy minimum, a jak on w pracy, a ja sama w wielkim łóżku, to rzaaadko budzę się nawet raz na siku. Nie powiem mu tego, bo on narzeka na nasze "małżeńskie" łoże, mówi, że lepiej spać oddzielnie i ostatnio się śmiał przy znajomych, że "nie wiem co baby widzą w spaniu razem, nie lepiej seks i każdy do swego łóżka?" cwaniaczek. A ja nawet jak się budzę to jednak lubię go mieć na wyciągnięcie ręki :) Nawet pomimo tego, że chrapie i stuka zębami w jak śpi ;) Ale on tego nie zrozumie. Przecież to MACHO :P Romantyzm i czułości są mu obce. Ale to dobre dziecko i uwielbiam go mimo wszystko :) Może odmieni mu się przy dziecku.
 
Hej dziewczyny!

Antopie będzie dobrze, na początku dziecko i tak większość czasu przesypia wiec miejmy nadzieje na drzemki razem z nim :)
villanda to dobrze że masz duże łóżko w sypialni, szkoda męża no ale kogoś trzeba poświęcić :-D
kami 3mam kciuki żebyś jak najszybciej urodziła
Rajani suuuuuuuuuuuuuuper wieści gratuluje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
nova no nareeeeeeeeeeszcie, bardzo się ciesze i gratuluje :)
Agnes dzięki, przyda mi się ten wniosek
charlene już niedługo wszystko będzie tylko wspomnieniem :)
Iguana zazdroszczę, już tuż tuż :)))
madziulka to miłej pracy, oby akcja porodowa przyspieszyła :)
Antopie współczuje :/ ja już od domu odchodze tylko najwyżej na 300m dalej nie dam rady iść, dobrze że sklepy mam blisko :/
Agnes ja też lubie spać sama, w tygodniu jak D. nie ma to się rozkładam na całe łóżko, przebieram czterema jaśkami dowoli a kołdrę mam tak rozkopaną że jak D. wraca to zawsze się o to wkurza, ale nic nie poradzę że ja w łóżku lubię mieć bajzel :D a on wyukładane jak w hotelu, szkoda tylko że to dotyczy samego łóżka


u mnie wczoraj wizyta mamy, poprasowała mi wszystkie ciuszki, biedna ponad 2 godziny stała ale proponowałam jej że może na 2 razy a prasować sama chciała bo lubi, zostało mi tylko ubranie łóżeczka ale myśle że na to jeszcze mam troche czasu, torba w większości spakowana

powiedzcie mi jak mają wyglądać skurcze żeby to oznaczało poród? no bo piszecie że macie ale to jeszcze nie takie, mają być co 5 minut przez co najmniej godzinę? kiedy należy jechać do szpitala? nie ukrywam że chce do niego jechać tylko raz a nie żeby mnie odesłali do domu tym bardziej że droga daleka :szok:
 
Znowu niewyspana jestem, około 5 wpadłam na pomysł, żeby męża zmolestować, bo po seksiku lepiej się śpi. No więc zabrałam się do roboty, a po wszystkim zasnął i zostawił mnie taką biedną niezaspokojoną do końca hehe :) I nie spałam do 6:30.

Agnes
dzięki :) Pani w zusie dała mi podobny wzór.
Charlene łazienkę olałam, bo już jest czysta haha :) Wczoraj wzięłam się za szorowanie drzwi i framug, zaraz podłogo muszę ogarnąć, a jak się wyrobię to dziś jeszcze okna umyję. Za to obiadu ni ma na dziś, gotowe pierogi albo pyzy :)
Ja nie płaczę często, przez mojego "tatusia" jestem wyprana z takiego okazywania emocji i w ogóle oschła się zrobiłam. A jak już ryczę to najczęściej z tęsknoty za siostrą, za pralką też płakałam za nią...
Tobie przynajmniej czopek odszedł, a mi nie. Też mam wrażenie, że ciągle coś się ze mnie leje, zmieniam wkładki jak głupia. Zobaczymy co jutro lekarz mi powie.
A powiedz mi, jak chcecie się podzielić tym urlopem?
Tomek też szaleje, wczoraj aż M. się dziwił co on tam wyprawia.
Villandra pamiętam jak to było że dziecko przy cycku, a ja sobie kimałam :) Ale starałam się ją odkładać, ciężko było... Mam nadzieję, że teraz też będę miała na tyle mocy, żeby młodego odkładać do jego wyrka, bo po kilku miesiącach mamy zamiar eksmitować go do pokoju Neli, więc musi spać sam.
Ja z tym brzuchem już nie wiem czy mi opadł, moja mama mówi że tak, ale u mnie zgaga wróciła i ciężko mi się oddycha. Na męża nie mam co polegać że prawdę mi powie, bo jego stały tekst to "brzuch jak brzuch".
Iguana idź kobieto na ciastko i kawę :) Zostaw sprzatanie w spokoju, odpocznij troszkę, ja Cię proszę :)
Wpadnij pożegnać się chociaż, a jak nie znajdziesz czasu to już teraz życzę powodzenia!!
Agnieszkaala jeszcze trochę z mamą musisz wytrzymać, ja się zastanawiam po co moja teściowa chce brać 2 tygodnie urlopu jak urodzę, skoro mąż będzie ze mną w domu. Jeszcze moja mamuśka niech wolne weźmie i całkiem oszaleję ;)
Madziulka bierz grabie i odreaguj, ojj mnie też by wpieniało takie gadanie.
Antiope oby ból minął, nie dość, że już czekanie nas dobija, to jeszcze jakieś boleści się lubią przypałętać...
Agnes ja śpię uwalona na moim M. :) On gada że tego nie lubi, ale ja wiem, że to kocha :) I on też chrapie, ale ja go biję w nocy i przestaje, a bez niego źle mi się śpi.
Joanna ja też lubię bałagan w wyrku :)
Co do skurczy to u mnie zaczęło się od bóli jak na @, w kąpieli nie przeszły. Później ból krzyża doszedł, a do szpitala wpadłam z rozwarciem na 8 cm! Teraz jak zacznie boleć jak na @ regularnie, co 10 minut, to jadę do szpitala, bo pierwszy poród przebiegł błyskawicznie i teraz wolę być w szpitalu, bo nie wiadomo jak teraz będzie to przebiegało. Aha mi czop i wody wcześniej nie odeszły, tylko zaczęło boleć.
 
Antiopie współczuje bólu kręgosłupa. Może ciepła kąpiel by pomogła?
Joanna czyli jednak rodzisz w Krynicy?
Carla jak u mnie takie bóle by oznaczały poród to ja bym już daawwnnnooo urodziła i weź tu bądź mądrym kiedy jechać. ja takie bóle mam codziennie od grubo ponad miesiąca a tu nic się nie dzieje. Co do seksu to ja niemam na niego siły. Co najwyżej w akcie desperacji, żeby szybciej urodzić, ale wole sprzątać niż uprawiać seks w tym stanie:-p
Agnes ja też wole sama spać, mój M został wyemigrowany i albo śpi u córki albo na materacu w salonie:-D
Madizulka mnie też doprowadza do szału jak ktoś pyta czemu jeszcze nie urodziłąm:wściekła/y: Bardzo bym chciała urodzić.
 
witam się i ja :-)

Widzę że wszystkie jesteśmy na etapie narzekania że chciałybyśmy już urodzić...

Iguana- Carla ma rację idź na kawę i ciastko :-) a tak poważnie to zazdroszczę troszkę i oczywiście trzymam kciuki żeby wszystko poszło sprawnie :-)
agnieszkaala- kuruj się szybciutko co byś na porodówkę "zasmarkana" nie pojechała. Zdrówka życzę tobie i córci.
madziulka- ja sprzątanie łazienki zaplanowałam na czwartek :tak: dzisiaj miałam iść trawę kosić ale deszcz pokrzyżował mi plany.
Antiope- współczuję bólu kręgosłupa. Ale przynajmniej masaż miałaś ;-)
Agnes- najważniejsze że się wyspałaś... :-D
joanna- ja też się zastanawiam czy będę wiedziała czy to już te właściwe skurcze czy tylko straszaki, ale mam nadzieję że instynkt pomoże i będę wiedzieć co i jak :-p
Carla- ja też ostatnio obudziłam się z myślą że muszę Ł obudzić i go zmolestować ale zanim przeszłam do czynów...to znów usnęłam :-) ale nie ukrywam że im bliżej końca ciąży tym ochotą na seks większa więc może tym sposobem uda się Zośkę na świat sprowadzić trochę wcześniej niż za 2 tygodnie :-)
 
Byłam właśnie na państwowej wizycie. Ledwo się tam dowlokłam przez ten ból kręgosłupa. Oczywiście nic ciekawego się tam nie dowiedziałam. Na szczęście to już ostatnia państwowa wizyta i więcej nie będę na nie czasu musiała marnować.

agnieszkaala ciepła kąpiel nie pomoże, bo to jest ewidentnie ból spowodowany tym, że tam coś przeskoczyło (taki w jednym bardzo konkretnym miejscu, jestem w stanie dotknąć punktu, który jest centrum tego bólu). Myślę, że będzie boleć dopóki to co przeskoczyło nie wróci na swoje miejsce.
 
reklama
Witam!!

Dziś mi M już wyjeżdża, na szczęście tylko na 2 tyg a nie tak jak ostatnimi czasy na 2 miesiące, ciekawe czy mała poczeka na tatusia. Fajnie by było, okaże się, jeszcze trochę do terminu zostało ale jak wiadomo różnie bywa.

Mam pytanie, czy od samego początku będziecie przyzwyczajać swoje maluszki do smoczka czy odczekacie jakiś czas?

Agnes_19_09 oj te kłótnie z drugą połówka, współczuję tym bardziej, że teraz to my wszystko dwa razy intensywniej przeżywamy. Mm nadzieję, że się ocknie i jeszcze Cię przeprosi.
Iguana30 podziwiam Cię za ta energię, ale podobno tak jest, ze im więcej ma człowiek obowiązków tym więcej ma na nie siłę i energię. Mi to się ostatnio nic nie chce i cieszę się lenistwem puki drugie dziecko jeszcze w brzuszku a córka w przedszkolu :-)
villandra8 no to faktycznie macie problem z synkiem, niestety tutaj trzeba dużo konsekwencji. W sumie to łatwo mi się mówi, bo my od początku nie spaliśmy z córką i sama spała i śpi w łóżku, a teraz to że pozwolimy jej spać z tatą albo mamą to dla niej nagroda. W sumie ja nie lubię z małą spać, bo strasznie się wierci, zgrzyta zębami a budzi mnie każdy jej ruch.
Rajani gratulacje!!! duży zdrowy chłopak z Adasia!!! niech się zdrowo chowa!!!
novaspace gratulacje!!! wreszcie masz maleńką na świecie, w sumie to nie taka maleńka jest!!! Super!!!


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry