reklama

Październik 2013:)

reklama
Novaspace, Rajani - gratulacje!!!!!!!!!!!!

Carla wez kobieto olej ta lazienke, co sie bedziesz przejmowac. Jeśli Cie to pocieszy to ja potrzebuje znacznie mniej żeby wybuchnąć płaczem...W zasadzie to prawie nic ;)

A ja już wychodzę niemal sama z siebie tak bardzo chcę urodzić!!! Już niby tyle zwiastunów, już myślałam, że nadchodzi a tu nic. Skurcze się pojawiają, czasem bolą, krzyż boli, czop odszedl (acz nie wiem czy cały), rozwarcie już jest, zachowuję się jak bulimiczka - pochłaniam całą lodówkę... Dzisiaj mam wrażenie, że majtki mam co chwilę mokre jakby coś się sączyło...ale pewności kurczę nie mam :/:/:/ Już ciężko mi się skupić na czymkolwiek - strasznie się nie mogę doczekać.

A dzidzia zamiast się uspokoić to tym bardziej się rozpycha - niby powoli i niegwałtownie, ale jak czymś ruszy to jakby z brzucha miała wyjść..przez powłoki :P

Agnes dzięki za papiery!!! Ja będę musiała zmodyfikować bo rodzicielskim chcemy się z mężem podzielić...I nie wiem jak to zaznaczyć w dokumentach :/
 
No proszę, proszę - kolejne szczęścia z nami :-) Ależ się cieszę

Carla ja Ci powiem, że Rafał śpi z nami głównie przez moje wygodnictwo; jak go karmiłam (a do zajścia w tę ciążę nie znał mieszanek, tylko cyc only), to nie chciało mi się wstawać i go odkładać; często zasypiałam, zanim on skończył jeść. A potem już trochę żal mi było go odkładać (M też marudził, że nie będzie umiał spać z dzieckiem, że absolutnie i td ale teraz też nie ma z tym najmniejszych problemów i często chłopaki śpią przyklejone do siebie ;-)) - nawet teraz mam mieszane uczucia i tak pusto mi jakoś bez niego....

No bo właśnie teraz śpi w swoim łóżeczku - zasnął błyskawicznie, poskarżył się tylko chwilkę. Podejrzewam, że to spora zasługa tego, że nie spał dzisiaj w ciągu dnia, za to wybiegał się solidnie na podwórku z pradziadkiem - prawie 3 godziny.
No i nie zdziwię się, jak w nocy i tak wyląduje koło mnie - tyle że na tapczanie to nam za wygodnie pewnie nie będzie....


M mi dziś powiedział, że brzuch mi opadł. Hmmmm... Już wczoraj w zasadzie coś o tym przebąkiwał, ale jakoś go nie słuchałam. Ale też prawda, że od wczoraj przestało mnie boleć biodro i mogę normalnie chodzić (podejrzewaliśmy z lekarzem, że przyczyną tego może być ucisk dziecka na jakiś nerw).
Mam tylko nadzieję, że wynik z gbs zdążę odebrać - jutro rano jadę robić badania, to zapytam czy już jest; umówiłam się z położną, że wpisze mi wynik w kartę poza wizytą u lekarza, bo ta dopiero za 2 tygodnie, a poważnie podejrzewam, że mogę nie dotrwać, choć nie mam nic przeciwko, żeby jednak ta wizyta się odbyła.
 
No kochane sypiemy sie jedna po drugiej:)

Mi została lekko ponad doba i szczerze jeszcze nic sie nie dzieje ale juz jutro chyba bede miala "sraczke " ciekawe czy wogule usne jutrzejszej nocy, tak łaże dziś po mieszkaniu do torby chyba dzis ze 20 razy zagladałam aprawdzałam pakowałam rozpakowywałam i tak w kółko dla pewności jeszcze pusciłam pralke z pokrowcami od fotelika , a jutro to bede chyba znowu prac sprzątac gotowac i bóg wiec co jeszcze zeby tylko sobie czas i głowe zając...
 
reklama
Helloł
smilie5.gif


Ja juz od 5.15 łaze wstawiłam pranie pozmywałam po wczorajszej kolacji ( wieczorem nie chcialo mi sie) ide poskładac ubrania i pochowac do szaf , za jakies 30 minut lece z psem i do sklepu po pieczywo , dziewczyny mi zostala troszke ponad doba do spotkania z moim groszkiem
smilie1.gif
mam tyle planów na dzis że nie wiem czy dam rade tu zajrzec jeszcze , no chyba że cos by sie dzialo...

Agnieszka jak juz bede po wszystkim i w miare trzezwo bede patrzyła na świat to naskrobie do Ciebie esa kochana i przekażesz dziewczyną co i jak :-)

Tak wiec milego dnia kochane
joliecouette.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry