Mroczko, kciuki. Teraz dzidzia będzie bezpieczniejsza w Twoich ramionach.
Widzę ze coraz więcej przeziebien. Mój maz też coś złapał, wiec piję prewencyjnie imbir z miodem i cytryna, ale boję sie ze przejdzie na mnie.
Miałam dziś wizytę, mała waży 3200, skończyłam 38 tydzień i nie pozostaje nic innego niż rodzic. Szyjka miękką około 1 cm, rozwarcie na opuszek. Przy takiej sytuacji poród jutro i za 3 tygodnie jest rownie prawdopodobny. Mogę sie już nie oszczędzać. Co z tego, skoro nie mam siły? Mamy też pozwolenie na przytulanki, ciekawe czy sie uda...
Pszczolka, podpytywalas o magnez i nospe. To drugie mam od dzisiaj odstawic a magnez nadal 3 razy dziennie. Akcji nie zahamuje, a sprawi ze będę sie lepiej czuć.
Coś mi sie stało z hormonami, chce mi sie płakać bez powodu. Okropne.
Mamy dziś 4 rocznicę ślubu i maz zapytał czy chciałabym pójść do restauracji. Stwierdzilam, ze nie, bo boję sie ze mi wody odejdą i będzie obciach, po czym tak mi sie samej siebie żal zrobiło, ze sie poplalalam. Szkoda mi mojego męża ze musi to znosic.