reklama

Październik 2014

Cyntia dzięki :*

Martina powodzenia, trzymam kciuki za Ciebie i Twoją dzidzie :)

Wy na porodówkach a ja na internie. Przyjechałam na noc do rodziców, bo mój mąż wybrał sie na kawalerskie, a ja nie chciałam zostać sama w domu. Rano tata krzątał się w łazience i nagle poczuł niedowład w ręce i mrowienie w głowie. Oczywiście w domu panika, ja jedyna przytomna zadzwoniłam na pogotowie, a teraz siedzimy z mamą na poczekalni a tatę badają. Już się zestresowałam, że przez te emocje jeszcze zacznę rodzić, ale trochę się uspokoiłam i chyba będzie dobrze.
 
reklama
Martina no to widzę ze się rozkrecasz na całego. A jak twoja dzidzia reaguje na to wszystko?

Ja poszłam leżeć, w krzyżu boli, jakieś tam skurcze łapią. Małego czuje dość nisko. Jakiś ruchliwy jest. Plamienia mam nadal.

Ciekawa niedziela się zapowiada
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry