Kotulcia, fajnie, że są takie miłe babki że nawet pogadać sobie można
Garmelka, no ściągnęłaś mnie myślami

a jestem cały czas tylko teraz mniej pisze bo bym chyba tylko narzekała na swoja niedołężność. No i stres mnie juz dopadł, mam nadzieję, że jeszcze do piatku wytrzymam. A Ty jak się czujesz?
Same kociary tu widzę

Ja tez kociara, mam dwa przytulaski, takie odratowane, wdzięczne i kochane

Moje koty sa troche jak psy. Jak ktos dzwoni do drzwi to leca pierwsze i czekają, aportują, zero agresji. Ta wieksza to ona a ten mniejszy to on. Ona traktuje jego jak synka, ciągle go myje, jak do nas mały trafił to ciagnął od niej cycka chyba z pół roku choc ta przecież nie jego mama