reklama

Październik 2014

Cyntia oo takie bąbelki to slyszalam z jej brzuszka. Jak leżałysmy brzyszek do brzuszka. Przelewanie lub właśnie bąbelki. To kolka ?????:eek::eek::eek:

Pscółka - jest dokładnie tak jak piszesz. Mąż mowi dasz radę nie licz na innych. A ja za pomoc oddalabym wszystko za to zeby ktos sie zajął ja chocby 2-3 godziny :( w desperacji bkiedys o 3 nad ranem szukalam na necie opiekunki do noworodka :(
 
reklama
Mizzah- tak jak pisze Cyntia spróbuj z meliską a jak nie pomoże to na prawdę warto poprosić o pomoc specjalistę. Jesteś w nowej sytuacji i jest ci cieżko to normalne. Moze mama, teściowa czy ktoś inny z rodziny mogl by wpaść do was na trochę i popilnowac małej żebyś mogła wziasc ciepła kompiel , przejść sie chociaż na 30 minutowy spacer i chwilkę odsapnąć. Nawet takie 2h luzu mogły by pomoc. &&& zeby jak najszybciej było lepiej.
 
Judy - ja nie mam nikogo zeby mi pomógł w tym cały sęk. Niestety :( Gdyby moja Mama żyła nie byloby całej sprawy. Na innych raczej liczyc nie moge. Kazdy jest zapatrzony w siebie lub zajety swoimi dziecmi.


Marrika - jejku :( :( Dobrze ze pojechalas na IP. Trzyman kciuki za mała. Daj znac jak będziesz cokolwiek wiedziec!
 
To moze faktycznie niania? Albo jakaś sąsiadka co ma swoje pociechy i mogła by wpaść na godzinke. Szkoda ze musisz sie tak męczyć bez wsparcia w rodzinie czy przyjaciołach . Chwilka odpoczynku by ci dobrze zrobiła. Albo zostaw męża w domu z mała a sama wyskocz na trochę np do centrum handlowego na zakupy :) maz tez da sobie radę przez ta godzinke czy dwie.
 
Mizzah - mi wieczorami pomagał M, tak że na dobę mogłam te 4-5 godzin pospać i to był bardzo głęboki sen. Jak nie masz takiej możliwości to może faktycznie znaleźć jakąś emerytkę z okolicy, która mogłaby przyjść w ciągu dnia chociaż na te 3 godziny, żebyś mogła się wyspać, a ona w tym czasie jak trzeba będzie to poda Poli mm. Ja już ze swojego doświadczenia wiem, że moja wytrzymałość ma granice których nie mogę przekraczać i potrafię już wtedy prosić o pomoc zanim jeszcze będzie za późno.
 
Cyntia - a mogę wiedzieć co jesz? W sensie jak sie odzywiasz.

Judy - no na razie to też nie wchodzi w grę. Mąż twierdzi ze dam radę i za wcześnie taką małą dzidzie dawac w ręce obcej baby :/

Pscółka - Dziś jeszcze skorzystam z tego, że mąż jest i będę spac w drugim pokoju. Niestety opcja spania w tym samym nie wchodzi w gre bo ja zrywam się przy każdym pisknieciu. Dziś tez wsadzam słuchawki w uszy i poslucham jakis medytacji i odgłosów natury. Odkad jest Pola mam super płytki sen a jak zasne to tak jak pisalam sni mi die ze się dusi, zachlysnela sie, cos sie jej dzieje I tak wkolko :(
 
Ostatnia edycja:
Spojrzałam na tą listę i teraz to na bank wiecej tu juz mam niz tych 2w1. Ciekawe ile nas zostało :)

Mizzah powiedz mu wyraźnie ze jesteś wykończona i potrzebujesz pomocy. Jak nie chce obcej baby to sam niech bardziej cię odciąży. Z reszta jesli była bys w domu i spała a ktoś obcy w tym czasie zajmował by sie mała usłyszała bys jak by sie działo cos nie odpowiedniego .
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry