renisus - ja tam mojemu nie chcę cyca żałować, ale widzę, że mu się czasem już uszami wylewa

i ma czkawkę z przejedzenia, co potwierdza przyrost wagi 700 g w 9 dni

Na szczęście od ostatniej nocy udało mi się 4 razy zaaplikować smoczek Lovi, tak więc może po prostu chłopak musi do tego dorosnąć (Szymkowi daliśmy jak miał 3 tygodnie i od razu załapał). Mi tam deszcz nie przeszkadza w spacerkach, Matiemu chyba też nie. Szymek z nianią też dzisiaj był jakieś 5-6 godzin na dworze, w tym drzemka.
sunovia - to ja tak miałam w tej ciąży. Ciągle miałam coś do zrobienia i powtarzałam sobie że jeszcze nie mogę urodzić. Nie zdążyłam Szymkowi kupić butów jesiennych (nie sądziłam, że tak się ochłodzi) i chodził przez 2 tygodnie w zimowych - dwa rozmiary za dużych

. Hmmm, mój jęczy i chrząka bardzo dużo, to są takie napady zaraz po odłożeniu, powtarzane co kilka minut. Czasami chciałabym mu jakoś pomóc, ale w sumie nie wiem jak. Planuję nagrać taki jego "atak" dla położnej, może ona odszyfruje czy to spinanie na kupę, czy refluks.
rjoanka - potwierdzam z tą poduchą pod plecy. Ja karmię na fotelu takim typ ikea i jak podłożę poduchę to jest idealnie. Ja po pierwszej ciąży może nie tyle tyłam co waga stała w miejscu, ale ja sporo jadłam bo miałam wilczy głód, nawet na noc kanapki robiłam

. Spróbuj może po prostu dietę z niskim IG, bez głodzenia się. A miałaś w ciąży jakieś problemy z hormonami tarczycy? Jak dla mnie sprawdzenie ich poziomu po ciąży jest jeszcze bardziej ważne niż wizyta u gina.
Mizzah - mi pediatra mówiła, że 5 w 1 mniej bolą, a oceniała to po reakcjach dzieciaczków. Poza tym my na wzw b szczepimy engerixem. Jeśli chodzi o szczepienia to ja jestem zdania chrzanić grafik szczepień, najważniejsze aby dziecko neurologicznie i fizyczne przed szczepieniem było zdrowe. Więc jak już lekarz Ci mówi, że nie szczepić to ja bym się wstrzymała. A odn. kupek dobrze, że napisałaś, bo miałam się Was pytać dziewczyny. Kupki Mateusza o ile kolor mają ok, bo to są żółto-musztardowe grudki, to martwi mnie ich konsystencja - są praktycznie płynne. Wiem, bo kilka razy narobił mi na rękę przy przebieraniu i wypływają pod ciśnieniem, bo to jedyny moment kiedy uchodzą z niego gazy (pisałam wcześniej, że on chyba nie potrafi puszczać bąków) Czy taka konsystencja przy kp to norma? Bulgotania w brzuchu nie słyszę.
czarna - bo jakby tak było codziennie to nie doceniałabyś takich momentów;-). Ale się uśmiałam z tej Waszej nocnej akcji.
garmelka - wytrwałości życzę, oby udało się ustalić przyczynę płaczu. Zobaczysz jak oboje z mężem się w końcu wyśpicie to i między Wami się poprawi. Dobrze, że już masz za sobą rozmowę na temat cycowania. Powiedz mężowi że teraz macie inne problemy na których trzeba się skupić i szkoda marnować energii na kłótnie.
ruda - to jednak mnie pobiłaś

, bo ja urodziłam po 50-ciu minutach od przyjazdu do szpitala. Kurna o co chodzi z tym tekstem, że żółtaczka to Twoja wina

, mojej siostrze też położna coś takiego powiedziała, no i też oczywiście się popłakała.