cyntia - ja bym przesunęła szczepienie. Ja tak zaszczepiłam Szymka właśnie tym szczepieniem w 6-tym tygodniu (M miał tylko katar) i niestety rozchorował się:-(
babina - jak zostajemy w domu to nie smaruję niczym, tylko przemywam solą fizjologiczną, na dwór mamy krem rossmanowski
elianka - daj znać co powie pediatra, u nas też czerwone te fałdki na szyi, a pierwsza wizyta u pediatry dopiero 25.11, położna też jeszcze do nas nie dotarła
madzia - dałaś mi do myślenia i aż musiałam sprawdzić czy Mati jest na liście urodzonych
goska - podobno drugi połóg krótszy, u mnie też już bardzo skąpe plamienie. Z resztą mój pierwszy też trwał tylko jakieś 3 tygodnie.
renisus - u nas zmiana na pampersy i krem linomag i jest lepiej, jeszcze nie do końca wygojone, ale o niebo lepiej
asz - nigdy nie jest za późno;-). Co do 6w1 nie pomogę, bo szczepię 5w1. My też odparzenie i czerwone ranki mamy tylko "w rowku", ale w najgorszym momencie to czerwona była praktycznie cała pupa, jakby ktoś kwasem polał
garmelka - u nas alantan był od urodzenia, ale nie poradził sobie z ochroną przy takiej ilości i wodnistości kupek jak Mati robił
judy - wcale nie musi być strasznie. Ja miałam pierwszy poród wywoływany i poszło w 4 godziny. Idź z otwartym umysłem, nie blokuj się, będzie dobrze
