reklama

Październik 2014

W sumie teraz jesteśmy prawie wyłącznie na kp. Moze cos zjadłam co małej zaszkodziło. Tylko co jak ja prawie nie jem bo nie mam kiedy jak ona 3h wyje. Udało mi sie ją uśpić i teraz robie sobie jesc. Nie stosuje rzadnej diety bo w szpitalu powiedzieli ze jedne dziecko reaguje zle na truskawki a inne na mleko i dieta jest bez sensu bo nie wiemy na co akurat zle zareaguje nasze maleństwo . Mam jesc wszystko i obserwować . A ze wczoraj i dzis nie jadłam nic czego bym nie zjadła wczesniej to chyba zwykle gazy. Dobrze ze jutro wraca moj P to bede mogła chociaż na trochę jemu ją przekazać.


Marrika- życzę dobrej zabawy w tym spa. Nalezy się wam po takich stresach jak mało komu.

Kotulcia- bobotic kupiłam w Polsce tu do roku czasu nic mi nie sprzedadzą bez konsultacji z lekarzem. A oni wszystko by zalałatwiali tylko naturalnie... Czyli samo przejdzie.
 
reklama
marrika, relaksujcie się, należy się wam!

Ja nie wiem czy to starość czy lenistwo, ale jeszcze nigdzie z Ingą nie byliśmy. Jakoś mi się nie chce, bo wydaje mi sie to kłopotliwe. Z Marcelina w jej wieku jeździliśmy tu i tam, kilka domów odwiedziła, kilkaset km przejechala, a nawet pojechaliśmy do znajomych na kilka dni. Teraz nie ruszamy się na krok, właśnie to sobie uświadomiłam.

kotulcia, to niezłego masz zarloczka w domu ;-)
Inga je po 120ml.

Czy ja mówiłam, że moje starsze dziecko ozdrowialo? Niestety nie, po drzewce od nowa gorączka, marudzenie i zdecydowany sprzeciw jeśli chodzi o przyjmowanie leków. A ona nie ma z tym problemów.
 
Sunovia moja Laura też leków nie chciała brać. Pluła na potęgę. Aż raz jak już była taka dosyć kumata wypluła przeciwgorączkowy syrop i trzeba było dac czopek. Strasznie się zraziła do czopkow i wystarczyło nastraszyć że jak nie wypije to czopek dostanie i od tamtej pory zaczęła pięknie przyjmować lekarstwa.

My staramy się robić tak żeby pojawienie się nowego dziecka w domu nie ograniczało nas. Robimy wszystko co robiliśmy przedtem. Spotykamy się ze znajomymi, ciagamy ja na domowki :-) no ale z 2miesięcznym dzieckiem to jeszcze nie byłam na wyjeździe w hotelu więc się okaże na ile to upierdliwe :-) bynajmniej w tym roku o ile będzie śnieg jedziemy na kilka dni na narty! Babcie biorę do pilnowania małej :-) Laura stara narciara nie popuści ;-)
 
marrika, z takiego samego założenia wyszłam przy Marcelinie. Nie tylko chciałam ją wdrożyć w nasz rytm, Ale też chciałam przyzwyczajać do innych miejsc, ludzi itp. I mimo, że była dużo bardziej problematyczna niż Inga, gorzej spała, miała problemy brzuszkowe, urzadzala histeryczne płacze nie wiadomo o co, to to realizowaliśmy. A teraz wstyd się przyznać, ale nie chce mi się. Chyba dlatego, że wiem, że później będzie łatwiej, więc teraz nie mam ochoty sie wysilać. I jeszcze ta jesienna pogoda tak mnie przytłacza. Jak pojawia się snieg to odzyskuje chęć do życia.

Moja Marcelina właśnie zawsze bardzo chętnie piła syropy, nawet ten smierdzacy tran. Wręcz sama się upominala. I ten Ibum, który jej dawalam też wczoraj i rano bez problemu wzięła, a po południu zwymiotowala i trzeba ją było 2 godz namawiać, żeby wzięła jeszcze raz.
 
Kotulcia taz podejrzewałam uczulenie na białko,karmie piersia,nieraz dopajam bebiko,głównie jak gdzies jade.Objawy podobne,suche uszka,skóra za nimi,czerwone plamy na policzkach,ulewanie.Ale kłopotów brzuszkowych i kupkowych nie ma,kolor tego policzka blednie jak jest chłodniej,ale skóra w dotyku jest chropowata i sie swieci.
 
Mam temperature 38,5 :( L chyba jutro zostanie w domu bo nie mam siły małej nosić. Zaczęłam brać antybiotyk, kurcze przez ostatnie 15 lat nie brałam żadnych leków i nie chorowałam a tu po porodzie drugi raz antybiotyk muszę brać.
Słodkie Mamusie jaknu Was cukrzyca po ciąży, mi kazali zrobic krzywą cukrowa po 3 miesiącach. To chyba tak żeby na świętach mogła się najeść :D
Cyntia mogę prosić o przesłanie książki na maila, pleaseee renirach@gmail.com Miałam taka połączoną z językiem dwulatka ale chyba musiałam ją gdzieś zapodziec bo nigdzie jej nie mogę znaleźć. A przez pół ciąży nosiłam ją wszędzie. Będę wdzięczna
 
Renisus to sie tam kuruj..
Kolezanka kupiła mi hascosan baby płyn natłuszczajacy do kąpieli i dała kupe próbek dermedic baby ochronny krem specjal;ny do buzi i balsamy do ciałka.Wiec bede próbowac moze jej nie zaszkodze
 
Ja to dziewczyny z malym jeszcze nigdzie nie bylam oprocz rodzicow oczywiscie. Tez chcialabym zeby oswajal sie z innymi miejscami i ludzmi ale on jest marudny, rzadko kiedy jest spokojny, potrafi plakac bez powodu i jakos mnie to zniecheca do wyjsc bo sie boje ze nie uda mi sie go uspokoic.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry