Asz, nie odpowiedzialam ci poprzednio, bo mała sie najadla i koniec z bb.
To dobrze, ze nie tarczyca, jednak tak zupełnie odpuścić sobie nie można....ja też zaczęłam sie pilnowac, max 1800 kcal dziennie i tyle mojego, ze przestalam tyc. Ten litr mleka dziennie chyba z powietrza produkuje...
Co do tych zasad to nawet nie próbuje co do minuty, bo bym zwariowala i dostała nerwicy. Traktuje je raczej jako wskazówki. Ale są pomocne. Dziwilam sie np. czemu ona przesuwa karmienie z 10 na 11 i myślałam, ze nie będę dziecka męczyć, a tu sie okazało, ze jak zje dwie piersi po całej nocy to nie chce cyca do 11 oglądać. I tak jest ciągle...czuje że ona zasze jest krok przede mna, jak coś oleję, to potem często sama do tego dochodzę tylko wcześniej sie namecze.
Nie zwlekajcie z mata. To jeden z lepszych wynalazków ludzkości, a nasze dzieci juz dorosły do niego.
Reniusis, to chyba ten twój dziec trochę sciemnia i nie jest głodny ;-).