renisus
Fanka BB :)
Judy nie wsciekaj sie, Twoja corcia nie robi Ci na zlosc. Jest poprostu tak malutka ze niepotrafi sama sobie z emocjami poradzic. Moze to skok i ona potrzebuje bardziej teraz Ciebie czuc, niestety ale jeszcze wiele nocy przed Toba takich. Moze pospij w dzien abys nabrala sily na kolejna noc. My spalismy z mala jakis tydzien w jednym lozku. Ja bylam po sroku a mala miala poduszke podlozona zeby nie spadla. Byla tez odzielnie nakryta. Teraz jest juz w swoim wlasnym pokoju i za to w dzien nadrabia.
Rjoanka, moja tez zaczyna glowe podnosic jakby chciala siadac.
Co do ssania raczek, ja zakladam rekawiczki do spania w nocy i jakos to ja zniecheca.
U nas noc super, od 23 do 4 a pozniej szybkie wybudzenie o 7:45 i zasniecie zaraz na rekach. Chyba tylko chciala sie przytulic. No i spala do 8:30 a pozniej gaworzyla w lozeczku. Tak mogloby byc codziennie
Rjoanka, moja tez zaczyna glowe podnosic jakby chciala siadac.
Co do ssania raczek, ja zakladam rekawiczki do spania w nocy i jakos to ja zniecheca.
U nas noc super, od 23 do 4 a pozniej szybkie wybudzenie o 7:45 i zasniecie zaraz na rekach. Chyba tylko chciala sie przytulic. No i spala do 8:30 a pozniej gaworzyla w lozeczku. Tak mogloby byc codziennie

Zmiana otoczenia zawsze pomaga. Staram się regularnie gdzieś sama wyskakiwać, choćby po bułki do sklepu. Tata ma szansę sam pobyć z dzieckiem, a mi to zawsze dobrze robi