reklama

Październik 2014

reklama
garmelka, i ja się zgłaszam. Moje libido spadło poniżej zera chyba, do tego fakt, że Inga śpi z nami w pokoju blokuje mnie zupełnie, jestem zmęczona, a jak mąż dotknie moich piersi to jestem gotowa go zabić tak mnie ten dotyk denerwuje. On się zaczyna niecierpliwic (kazał mi się nawet zapytać "tych moich koleżanek z forum", jak sobie ich mężowie radzą :-P), a ja się nawet zmusić nie umiem.
 
U nas też po kąpieli nie ma już zabawy, rozmów itd. Jedzenie i zasypia, ale na naszym łóżku. Nie lubi swojego kosza. W nocy na szczęście w nim śpi, ale w dzień praktycznie wszystkie drzemki na naszym łóżku...
Właściwie to się jej nie dziwię, też mi się ten kosz niewygodny wydaje.
 
Garmelka, i u nas nic z tych rzeczy, tzn raz jakieś tam pieszczoty były ale jakoś nie mam ochoty na nic wiecej....
A w Rynku rzeczywiście tarabani, ale Hania juz przyzwyczajona bo my często tamtędy chodzimy do parku bo mieszkam niedaleko Rynku
 
Ja jeszcze w pologu wiec nie pofikamy ;) ale tak jak nastolatki juz próbowaliśmy :) śmiesznie tak trochę jak w liceum bez dotykania klementynki :) ale ochota jest, moze trochę mnie martwią zmiany w moim ciele i jak to bedzie ale widzę ze P idzie na żywioł i sie nie zastanawia wiec nie boje sie ze mu cos nie podpasuje :)
 
E, mam dziś gorszy dzień:-( Obudziłam się pełna energii, zachęcona Waszymi postawieniami co do ćwiczeń -zjadłam zdrowe śniadanie, poszłam na spacer mimo pluchy, a potem energia zaczęła ze mnie ulatywać. No nic, dziecko śpi, tata śpi, idę się położyć, chociaż w ogóle nie czuję chęci -za to popołudniu oczy się same zamykały. Jutro będzie lepiej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry