Nie wiem czy dzieci tak mają. U nas minęło po inhalacjach. No chyba, że mówimy o innym charczeniu. U nas słychać było, że to od wydzieliny. Nasilone było na wieczór.
A bywa, że charczy po ulaniu, ale to inaczej u nas brzmi niż od tamtej infekcji i po krótkim czasie mija.
Babina - jeśli dojdą inne objawy, to leć do lekarza.
W grupie na fb jeden chłopczyk został zbagatelizowany. Doszła gorączka 39 i zwykła infekcja przeszła w zapalenie płuc i oskrzeli. Dziecko było wprowadzone w śpiączkę, a do wczoraj pod respiratorem.
Też nie ma co na zaś panikować, ale lepiej obserwować i zdać się na swój instynkt.
Justine - kciuki za Kubusia! Jesteś razem z nim w szpitalu? W ogóle w którym?