garmelka, jak ci się chce wyciągać odkurzacz do dwóch małych glutkow, to oczywiście możesz ;-)
Szczotki nie miałam, ale dużo dobrego słyszałam i przymierzam się do zakupu. W sumie bardziej dla Marceli, bo nie pozwala sobie włosów czesac, a splatane ma bardzo.
Sterylizować nie trzeba, zwłaszcza już na tym etapie. Oczywiście jak się lubisz tak bawić, to możesz, ale dziecku o tak nie jesteś w stanie zapewnić całkowitej sterylnosci. I dobrze.
Smoczki wymieniam razem z butelkami. Chociaż Indze już wymieniałam, bo go przebiłam w czasie mycia. Stracha miałam, bo byłam sama z dziewczynami, a Inga miała chwilę potem jeść. Już myślałam, ze nas czeka wyprawa do Tesco (smoczki tt jakoś ciężko kupić), na szczęście okazało się, ze mam drugi.