Grrrryyyy znowu posta mi wcielo.
Peluches, ja osoboscie jestem przeciwniczka anytbiotyku. Uwazam ze moze i pomaga, ale rowniez oslabia i tak jak pisala chyba Garmelka; mozna latwo organizm wyjalowic i cos szybcie zlapac. Unikalam antybiotykow przez polowe zycia, jednak jak teraz zachorowalam siegnelam po amotax. Przy kp mozna ten antybiotyk stosowac, postawil mnie na nogi w ciagu 24h a katar przeszedl w ciagu 3 dni. Uwazam ze teraz musimy byc na pelnych o obrotach 24h na dobe a do naturalnego leczenia powroce jak mala
bedzie wieksza. Tak wiec jak to sie mowi, w sprawie antybiotyku - na dwoje babka wrozyla.
Co do maseczek, mam nadzieje ze nikogo nie obraze. Nam jak tesciowa kazala nosic przy malej jak bylismy chorzy to popukalam sie w glowe i moj L sie na mnie obrazil. Nas rodzice wychowali maseczek, fakt ze jak jedno dziecko jest chore a jest ich wiecej w domu, to robi sie domowy szpital. No ale dzieki takim zarazakom maluchy buduja uklad odpornosciowy i w sa silniejsze i zdowsze. Mi polozna powiedziala, ze przez pierwsze trzy miesiace dzieci maja nasza odpornosc a my jestesmy oslabione, no i wystarczy nie calowac dziecka w trakcie choroby i myc dokladnie rece. Dziecko musi jednak miec stycznosc z zarazkami.
Kolejne, spacerki

Cyntia - trzymanie w domu nie pomagasz, dziecko powinno byc codziennie na dworze przynajmien 10 min. Granica jest -7 (nie pamietam kto to pisal, chyba Sunovia). Wlasnie dzieki spacerkom dziecko buduje uklad odpornosciowy.
Zbytnia "sterylizacja" szkodzi a nie pomaga.
Kurcze chyba szampon mnie uczulil bo zrobily mi sie krosty we wlosach i cholernie swedzi. Albo to lakier do wlosow, zaraz oszaleje.
Wypilam dzisiaj kawusie z jednej lyzeczki kofeinowej i jednej bez, zobaczymy jak mala to przyjmie.
Czy Wasze dzieci tez codziennie robia takie kupy ze z pampersa wyplywa na plecy? Pampersy nie sa za male, i dobrze ubrane. Juz nie wiem co robic.
Sunovia- bedziesz dalej smoka probowala dac?
Babina - coraz ladniej Ci synek spi

super
Cyntia - a u Was jak nocki?
Ciekawie czy Mroczko jeszcze u tesciowej
