cześć Kochane babeczki
Przepraszam, że ostatnio mnie mniej ale przedszkole zamknięte, mąż ciągle w pracy a ja sama z dzieciakami, jak mała śpi to staram się coś ugotować, wyprać i czasu bra. Ale jeszcze tydzień i wszystko wróci do normy
My siedzimy sobie w domku sami. Moi rodzice nas zapraszali ale mi się szczerze mówiąc nigdzie nie chce ruszać tyłka. Byliśmy na zakupach, kupiliśmy Picolo i Gin Lubuski

Teraz delektuje si ę chwila bo dwójka dzieci mi się uspała. Hania coś cały dzień dzisiaj marudna. Przysypiała na chwilę i po 20 min juz po spaniu. Mati tez ją budzi a nie udało mi się dzisiaj wyjść na długi spacer.
Garmelka, dopiero doczytałam o Twoim śnie

Spoko, spoko, już niedługo wpadnę na śniadanko
Katinka, ciesze się, że napisałaś i że m się ogarnął

Też wysłałam Ci zaproszenie
Co do wiary, to to jest sprawa indywidualna i nie ma co dyskutować. Mój m jakiś czas temu sie zbuntował i jest nawet zły na wiarę. Po części go rozumiem, ja wierzę ale do kościoła rzadko chodzę, jak poczuję potrzebę. Poprostu wkurzają mnie księża i to w jakich luksusach żyją. wiara jest w sercu a nie w kościele. Takie mam zdanie.
Życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!! Żeby nasze pociechy zdrowo rosły a mężowie byli grzeczni
