reklama

Październik 2014

reklama
Martyna, spokojnie. Marchewka nie zaszkodzi, zwłaszcza w takiej ilości. Gdybyś kontynuowała podawanie to pewnie też nic by się nie stało, ale nie ma co się spieszyć.
Jak widzisz są niemowlaki zywione miodem i sledziami i żyją :-D
 
renisus, zapomniałam odpisać - trochę mnie to zmartwilo, bo liczyłam na ten smoczek. Myślę, że bardzo ulatwil by mi życie, starsza jakoś nie miała takiej potrzeby ssania. Może dlatego, ze ja dłużej karmilam piersią. Ja Inge też usypiam cycem albo na rękach. Z własnej wygody częściej wybieram opcję nr 1, Ale wiem, że to się na mnie wreszcie zemsci.
 
reklama
Tak swoją drogą, to jutro mam wizytę u neonatologa. Ciekawe czy jakoś skomentuje wagę tego mojego grubaska. Mam nadzieję, że będzie dzielna na pobieraniu krwi i anemia już za nami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry