reklama

Październik 2014

reklama
Hej Dziewczyny, przyznaję bez bicia że też straciłam jak Domka wenę. Generalnie sytuacja w pracy mnie dobiła, dziś jestem 1 dzień juz na zwolnieniu, ale nie obyło się bez awantury, docinek i ciężkiego klimatu. Czasem podczytuje, ale nie nadążam nad Waszą produkcją. A jeśli pojawiają się tak smutne posty jak ostatnio to zupełnie tracę siłę do pisania :-(. Ja czuję się w miarę ok, ale kłucie uczepiło się jak rzep psiego ogona i wierci, ciągnie, utrudniając egzystencję, plus mdłości i senność. No i moja zmora ostatnich dni Pani Alergia przypomniała sobie o mnie :/ Byłam dziś u lekarza dał mi jakieś piskacze do nosa, oczu, ale lipa okropna :dry:Pozdrawiam wszystkie i prosze niech już teraz będzie tylko dobrze!
 
Mizzah, a awantura była o zwolnienie czy w ogóle o ciążę? Współczuję atmosfery w pracy.
U mnie nie lepiej, ale teraz już załatwiam z nimi wszystko listownie.
 
Ja na szczęście mam gdzieś w poniedziałek kolejna wizyta i l4 zadzwonię tylko do pani kierownik i ja poinformuje ze mam dalej l4 i tyle wiem że wszyscy też gadają na mnie ale mam to w nosie najważniejsze dziecko i tak tam zapewne niw wrócę ...
 
ja się bardzo stresowałam kwestią pracy, do której mam niedługo wrócić, ale po wczorajszej wizycie u lekarza jest mi już wszystko jedno, byleby z dzieckiem było ok :zawstydzona/y:
 
Hej Laski.

Ja dzisiaj mialam wolne i nie bylo jak do Was zajrzec. Mialam popoludnie z dwoma maluchami bo przyjaciolka musiala do lekarza, wiec bylam sama na placu boju z dwulatkiem i roczniakiem ;-) bylo wesolo ;)


Mam nadzieje, ze plaga zlych wiesci juz za nami i pozostaniemy w tym skladzie do Pazdziernika :tak::tak: Mialam wczoraj spotkanie z moim GP i powiedzialam, ze nie wyobrazam sobie 2 porodu SN i bede sie starac o CC. Ona rozumie bo wie, jakim wrakiem byam po pierwszym porodzie, ale na spotkanie z psychologiem bedzie musiala wyslac:-D takie procedury i musi sie ich trzymac. Ciekawa jestem kiedy mnie to czeka :-D:-D
 
to i ja dołącze do udziealnia sie na forum. tez musze poinformowac pracodawcę o ciąży (jestem kosmetologiem) ale nie iwem jak:) mimo że kontakt mamy w porządku ale wiadomo takie wieści dla pracodawcy nigdy nie są super miłe. na razie się na szczescie dobrze czuje więc bede jeszcze pracowac. najgorzej gdybym szła szefowa poinformowac o ciąży i w ręce od razu L4 mogłoby być ciężej.ale i tak ciezko sie za to zabrac..:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry