reklama

Październik 2014

reklama
marrika - kciuki za żołądek! Mnie pomagała myśl że jak zwrócę to będę musiała powtarzać i jakoś dałam radę :happy2:

Cyntia - chyba jeszcze muszę się trochę nauczyć instrukcji obsługi tej poduchy bo jest duża i można ją na różne sposoby układać, ale na pewno czułam większą ulgę w plecach. He he a mąż jak ją zobaczył wieczorem w łóżku to zapytał: to my teraz z tym pontonem będziemy spali? :-D No fakt, trochę miejsca to ona zajmuje. Ale oprócz spania przyda się na pewno podczas karmienia malucha, bo można sobie jedną część podłożyć pod plecy a na drugiej dziecko no i do siadania po porodzie naturalnym.

Domka a premium to ta z welurową poszewką? bo dopiero teraz sprawdziłam że takie też są, ale znacznie droższe. I na lato to ja jednak wolę niewelurową.

Ja zapisałam się na początku czerwca do szkoły rodzenia i właśnie w najbliższy piątek zaczynają się zajęcia. No i mam dylemat czy jechać czy nie bo mój gin raczej pokręcił nosem jak mu o tym wspomniałam. Powiedział że on jednak wolałby żebym siedziała w domu na dupci przez tą szyjkę i uważała a szkołę rodzenia to on nam zrobi na porodówce w 10 min :baffled: I teraz nie wiem co robić bo trochę mi szkoda zajęć a z drugiej strony ufam mu i myślę że chce mi dobrze poradzić. Mój szpital oferuje też przyśpieszoną szkołę rodzenia dla "zapracowanych", taką jednoweekendową po 30 tc. Najwyżej z takiej skorzystamy jak później będziemy mieć możliwość i już.
 
Czarna: ja w poprzedniej ciąży byłam zapisana do szkoły rodzenia i gienek mi zabronił z racji częstych skurczy. No i nie żałuję, bo sobie poradziliśmy bez szkoły. A może i nawet lepiej bo nie wiedziałam nic o porodzie i jakoś mi tak szybko wszystko minęło. A w obsłudze maluszka po urodzeniu pomogły i pokazały położne w szpitalu. Zdrowie najważniejsze :tak:
 
Czarna odnośnie szkoły rodzenia warto zapoznać się z jej programem, np. ja będę chodziła do takiej w której zajęcia trwają godzinę i odbywają się dwa razy w tygodniu, jest ich 15 i 11 zajęć to sama teoria a dopiero na 4 ostatnich będą "ćwiczenia". Sądzę, że jakbyś trafiła do takiej szkoły to po prostu mogłabyś skorzystać z tych spotkań na których będzie teoria, a resztę na której będą zajęcia ruchowe mogłabyś sobie odpuścić.
 
Ostatnia edycja:
Ja nie będę chodzić na wszystkie zajęcia. Mój gin tak troszkę też kręcił nosem, ale dał zgodę.
U nas to bedzie głównie teoria, a jedna lekcja trwa godzinę. To 7 minut autem ode mnie. Zobaczę czy te wyjścia będą miały wpływ na skurcze.

Justine - dobrze, że mnie tknęło, by Ciebie spytać. Pojadę jeszcze raz (trzeci), może trafię na tę babkę, która tam od lat pracuje, bo ta czarna to nowa jest i jakaś zagubiona w czasie i przestrzeni.
 
BP_0004.jpgMaja rączka.jpg a To Maja Wstydnisia
 

Załączniki

  • Maja rączka.jpg
    Maja rączka.jpg
    8,1 KB · Wyświetleń: 65
  • BP_0004.jpg
    BP_0004.jpg
    14,7 KB · Wyświetleń: 63
Jeśli chodzi o sprzątanie to mi rodzice przy pierwszej ciąży powiedzieli, że jeśli zobaczą u mnie czyste okna to mi uszy natrą a o wypranych firankach to nawet cytować nie będę :-) Moje okna już krzyczą umyj mnie :-( ale w lipcu planujemy malowanie więc jeszcze z miesiąc jakoś przemęczę.

U mnie katar i kaszel wieczorem czekam żeby przeszło. Chyba ciśnienie się zmienia bo mam dziś strasznego lenia :-) mój mąż zresztą też od rana marudzi, że nic mu się nie chce :-D
 
Ojej jaka słodka majeczka;-)
Ja mam zdjecie oka z ukosa i kosci udowej i tyle.Moje dziecko takie energiczne ze nie dało sie złapac ładnego zdjecia.Wiem ze głowe miaął przy pępku wtedy.

Ja okana myje czesto.A malowac tez bedziemy.Ale moze w lipcu albo sierpniu
 
reklama
Cynthia ja chodziłam do szkoły rodzenia przed pierwszą ciążą ale u nas był taki wymóg jak się chciało mieć poród rodzinny, Powiem Ci szczerze że mój poród tak się potoczył że nie skorzystałam z żadnej z rad ze szkoły:-) Nie było czasu na masaże których uczył się mój mąż, na skakanie na piłce, ba....nawet lewatywy nie zdążyli mi zrobić. A to dlatego że do szpitala pojechałam już z rozwarciem na 5 cm a po godzinie już było 10cm. Jeśli już teraz skraca Ci się szyjka to jest duża szansa na to że Twój poród też będzie w miarę szybki;-)Teraz też bym chciała rodzinny i właśnie w piątek podjadę do szpitala zapytam czy to zaświadczenie sprzed 7 lat wystarczy.

Co do tych bóli ja też takie mam prawie cały czas....Dlatego tak się przeraziłam i pojechałam na IP bo nie mogłam z łóżka wstać i nawet jak się przekręcałam z boku na bok to bolało. Teraz jak poleżę to boli mniej, gorzej jak trochę pochodzę...I biorę magnez 3x1. Do tego moja córa tak potrafi się wiercić że jakby mi tą szyjkę non stop urażała, właśnie tak nisko na dole a wtedy aż przeszywa mnie prąd...:baffled:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry