Asiulka nie możesz tak się pracą stresować. Musisz myśleć o sobie i dziecku. Ja jestem w takiej sytuacji ze od 3 m-cy siedze w domu. Jak zaszłam w listopadzie w ciąże to od razu przyniosłam zwolnienie, później po poronieniu doszło dalsze zwolnienie i urlop zaległy. No i w międzyczasie znów zaszłam w ciążę i rzuciłam kolejne zwolnienie :-) napewno zostałam wyklęta, ale cóż...
mam spory własny brzuch i teraz jeszcze z lokatorem (lokatorami) to pewnie szybko będą mi potrzebne :-)