Cyntia85 - dziękuje za przywitanie

Mam 30 lat, a mój Synek w piątek skończył trzy tygodnie. Starałam się o niego 7 lat i wydawało mi się, ze jestem przygotowana, ale nie

Pisklę zmieniło wszystko. Mam szczęście, że to mały aniołeczek - je i śpi, czasem zasypia już na przewijaku

Jest butelkowy więc budzi się co trzy godziny jak w zegarku i poza godzinami serwisu to jakbym dziecka nie miała. nawet kupę robi co drugi dzień

(żebym w złą godzinę nie nachwaliła ;-), ale start Synuś nam zafundował idealny
Co do zasypiania, to Pisklak też lubi zasypiać wtulony, ale zaśnie też sam o ile jest ciasno owinięty ( owijam go metoda Tracy Hogg). Jak tylko poczuje owijacze to oczka mu się zamykają

Oczywiście już usłyszałam od "mądrzejszych", że go duszę i że powinien mieć swobodę ruchów - tiaa, najlepiej swobodę odruchu moro w środku spania
Od razu mam pytanie - macie pomysł jak poradzić sobie z odparzeniem na szyjce? O ile z dupką i paszkami jest super i nic się nie dzieje, to w tej fałdce pod brodą jest jakaś masakra. I nie ma jak tego wywietrzyć

Przemywam woda, suszę tetrą i smaruje sudokremem, ale bardzo wolno się wygaja. Może macie jakiś patent?