Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Miłka też jestem tego samego zdania... Ważniejsza rodzina jak kasa!
Moja mama wyjeżdżala od 10 lat do Holandii do pracy a tato był z siostrą w domu (ona miała wtedy 10 lat) więc wychowała się bez mamy w sumie a i małżeństwo na tym ucierpiało. Sprowadziłam ich tu gdzie ja teraz mieszkam, mama została tu z siostrą a rodzice po 2 latach się rozeszli
To było już przyzwyczajenie że mamy nie ma w roku ok 7 miesięcy i się małżeństwo po 30 latach rozpadło... W życiu swoim małżeństwem bym tak nie ryzykowala...
Cześć z rana :-)
U mnie Tata bardzo często wyjeżdżał do pracy za granicę i bardzo za nim tęskniłam... jak już byłam mężatką to się wręcz zbuntowałam i powiedziałam, żeby już nie wyjeżdżał bo w życiu różnie bywa a on ciągle poza domen i, że mama ciągle sama :-) i od hm 6 lat jest w kraju :-)
Co do odległości to moi rodzice mieszkają na tym samym osiedlu więc pieszo mamy do nich 5 minut :-) ale jakoś nie odwiedzają nas za często :-) mamy też koło siebie dziadki ogródki( dzieli nas jeden sąsiad) i też to jest ok :-) chcemy to siedzimy razem a jak nie to mamy taka psychiczna odległość :-)
Nigdy nie żałowałam tak bliskiego zamieszkiwania :-)
Agnieszka u mnie było podobnie z tym, że jak moja mama wyjeżdżała zebrała się na odwagę żeby odejść od mojego ojca została za granicą rozwiedli się ja z tatą nie utrzymuję kontaktu także na miejscu zostaje mi rodzina męża i już się jakoś do tego przyzwyczaiłam, a mama mimo że daleko zawsze mogę z byle problemem zadzwonić i mnie postawi na nogi
No to ja jak pisałam wczesniej mieszkam z rodzicami i na dodatek obok mnie mieszkaja obie siostry z rodzinami i brat z rodzina jak przychodzi niedziela to wszyscy sa u nas wiec cała 15 a w tygodniu widze ich codziennie i to po kilka razy czasami dobrze bo jak cos sie dzieje to w kazdej chwili w dzien i noc mozna na siebie liczyc
Miłka ja ostatnio szyłam przebranie za krasnala ale sie na wku,!,,!!, bo maszyna mi szwankowała ale powoli powili i uszyłam czapke gore spodnie i buty uszyłam z czerwonej dermy wygladała jak prawdziwy krasnal