reklama

Pazdziernik 2016

reklama
Hej Bellina.Gratuluje. Ja tez karmie moja 22 miesieczna coreczke. To prawda boli bardzo ale jakos daje rade. Zreszto czego sie nie zrobi dla dobra dziecka. Pozdrawiam

Dokładnie tak jak mówisz, czego się nie robi. Choć nocami czasami wymiękam. Ale moja jest strasznym cycoholikiem i będę karmić póki będę mogła :) Dziś padła o 20.30 i już 3 raz je - zęby :O


Ja chyba jeszcze do dzisiaj się nie otrząsnęłam po tej stracie,dlatego ten strach jest po stokroć większy :( tym bardziej że teraz zaszłam dokładnie w tym samym dniu co rok temu i termin taki sam :(

Może to nie do końca trafne porównanie, ale ja teraz też ma deja vu :( ostatnio dowiedziałam się o ciąży i po tygodniu akurat miałam szkolenie, z którego zerwałam się na IP. Teraz szkolenie pracowe sobotnie mam po 2 tygodniach. Trzęsę się na samą myśl.
Ale myślę też, że ta ciąża nie powinna być dla Ciebie "wynagrodzeniem". Żałoba jest normalna, a strata dziecka jest najgorszym co może się rodzicom przydarzyć. Czy to w ciąży czy po porodzie, czy nawet gdy ma się dorosłe dzieci.

Jagus_87 super :D fajnie czytać, że jest nas więcej. To znaczy, że świadomość jakoś rośnie :)

Co do tyłozgięć itp. Byłam w styczniu u gina na kontroli (plamienia, bóle podbrzusza - nie wiadomo skąd) i pierwszym co usłyszałam:
- o! dziwną ma Pani tą macicę!
- to znaczy?
- a jakoś pod kątem do szyjki...

Uśmiałam się z gościa :D Ale mówił mi kiedyś mój były gin, że mam któreś tam zgięcie, nie pamiętam które. A poród - krzyżowe, krzyżowe i krzyżowe... ;)
 
nie jest dla mnie "wynagrodzeniem" jest tym na co czekamy, co zaplanowaliśmy i z czego się bardzo cieszymy .Nie można jednej ciąży zastąpić inną,to nowe życie pod moim sercem i nowy rozdział w naszym życiu :)
a strach jest poprostu nie unikniony ,niestety :(
 
Beti39 mam nadzieję, że w żaden sposób nie uraziła Cię moja wypowiedź. Może nieco niefortunnie sformułowałam zdanie, ale mam nadzieję, że wiesz co miałam na myśli.
A jak widać boją się nawet nowe mamy, ach taka dola mamy :)

Poziomki może nie bolą cyce, bo dziecko mniejsze i częściej je. Wiesz moja to po pracy i w nocy. A Twoje zahartowane. Tak sobie gdybam. I zazdroszczę ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry