Tekila dzielna dziewczyna z Ciebie ja bym chyba nie wytrzymała. Trzymam kciuki aby się wszystko rozkręciło i dzidziuś był niedługo z Tobą. :* A mnie w nocy trochę łapały bóle jak na miesiaczkę ale nadal nie trzymaja się długo i są nieregularne więc nawet nie ma szans póki co na poród. Wczoraj to z tej bezsilności i natłoku emocji nakrzyczałam niepotrzebnie na męża i jeszcze na koniec się popłakałam. Dobrze że mój mąż wyrozumiały i wytrzymuje te moje końcowe wariactwa. Dziś znów cała noc nie przespana a rano wygladam jakbym się ostrzykała na twarzy botoksem :/