• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Pazdziernik 2016

reklama
Ja przytyłam 1.5 kg
Trochę mam już. Wysadzić brzuszek ale to pewnie wzdęcia. I delikatna opona spożywcza która mi się zrobiła po rzuceniu fajek :)

Trochę koslawe ale nie umiem sobie sama zdjęć robić.
 

Załączniki

  • 20160308_132512.jpg
    20160308_132512.jpg
    532,1 KB · Wyświetleń: 126
Hej. Ja właśnie siedzę pod gabinetem i czekam na gina, ma na 14 ale niby przychodzi trochę wcześniej i jestem wpisana jako pierwsza pacjentka. Tak się stresuję, że na samą myśl mam świeczki w oczach:( Jak mnie w pracy spytały koleżanki czemu wychodzę wcześniej to zbyłam je że lekarz i uciekałam do łazienki jakoś się ogarnać :(
 
@joani @papciarkowa dziewczyny a ja napisze tak .... nie wiecie co piszecie.
Ja miałam ogromny problem z adaptacją Maksa od pierwszych jego dni, praktycznie dopiero jak skończył 4 miesiące dał się wziąć na ręcę dziadkowi lub babci tak to tylko mama i tata. Pierwszy raz na pół nocy został u nas w domu z babcią jak miał 3,5 roku i to nie z tego powodu że nie pozwalaliśmy tylko z tego że praktycznie do ukończenia 2,5 latek przy każdej histerii się zanosił .... która z Was to przechodziła to wie o czym pisze.
To była dla nas taka trauma że jak sobie teraz o tym przypominam to mi się ryczeć chce.

Dlatego też woleliśmy unikać sytuacji które spowodowałby histerię.

Owszem adaptacja takiego dziecka wśród otoczenia jest długotrwała bo zdecydowanie nie jest to dziecko "cyganów" ale wolę pracować nad adaptacją niż patrzeć jak moje dziecko się zanosi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry