Jestem, jestem, nigdzie nie uciekam! Doczytalam 40 stron, piszecie niesamowicie szybko.
U mnie dużo się dzieje, nawet nie mam jak ma spokojnie usiąść i poczytać... Córka po pierwszym tygodniu żłobka chora, przeprowadzka w toku, w międzyczasie praca... Muszę zwolnić bo nie wyrobie ale pocieszam się, że za tydzień już będzie lepiej.
Wizytę mam w poniedziałek, nie mogę się doczekać... Objawów mam w sumie mało, ale w ciąży z córką było podobnie, wiec się nawet nie martwię bardzo... Chciałabym usłyszeć serduszko w końcu i mieć założoną kartę ciąży...
Laski, jeśli chodzi o składy kosmetyków to polecam blog srokao, tam powinny być przeanalizowane składy kremów. Ja w pierwszej ciąży nie smarowalam brzucha i nie było dramatu. Dopiero w ostatnim tc pojawiły się rozstępy, ale nie są one na szczęście jakoś bardzo widoczne.
Nadaję po nocach bo spać nie mogę i leżę w wannie
